Szukaj

Edyta Górniak o śmierci ojca. Coś w niej pękło na wizji, otworzyła się i wzruszyła fanów. „Tata na mnie czeka”

Edyta Górniak wspomina ojca

Edyta Górniak wspomina ojca

Edyta Górniak połączyła się ze swoimi fanami i zaczęła wspominać ojca. Gwiazda nie ukrywała ogromnego wzruszenia. Padło wiele szczerych słów. Co mówiła?

Edyta Górniak jest jedną z największych gwiazd polskiej muzyki. Znana jest nie tylko w kraju, ale także za granicą. Na swoim koncie ma aż 7 studyjnych albumów, z których każdy odniósł sukces. Jej wielki muzyczny talent porównywany jest do takich gwiazd, jak Whitney Houston czy Celine Dion. Do wszystkiego doszła bardzo ciężką pracą, a życie niestety jej nie rozpieszczało. Jako mała dziewczynka żyła bardzo skromnie.

Wokalistka do 6 roku życia miała pełną rodzinę. Później jej ojciec, Jan Górniak, który był Romem, zostawił ją i jej matkę. Od tamtej pory musiały radzić sobie same. Ich jedynym wsparciem była babcia, która pomagała w wychowaniu małej Edyty. Ojciec artystki nie uczestniczył w jej życiu. Przez wiele lat nie utrzymywali żadnych kontaktów, a słuch po nim zaginął. Teraz gwiazda postanowiła podzielić się z fanami rodzinnymi wspomnieniami.

Edyta Górniak wspomina ojca. Poruszające słowa

Edyta Górniak jest bardzo aktywna na Instagramie. Jakiś czas temu była gotowa na to, by opuścić social media, jednak ku wielkiej uciesze fanów zdecydowała się pozostać w sieci. Ma doskonały kontakt ze swoimi obserwatorami i chętnie dzieli się z nimi przemyśleniami, a także osobistymi wspomnieniami. Podczas ostatniej transmisji live postanowiła opowiedzieć o swoim ojcu.

Diwa przez wiele lat nie miała z nim żadnego kontaktu. Nikt też nie wiedział, gdzie mężczyzna się znajduje. Podobno śledził on z ukrycia jej karierę, ale wolał trzymać się z boku. Przed ślubem gwiazda próbowała go odnaleźć, pomagał jej w tym nawet Don Vasyl, ale bezskutecznie. Udało się im spotkać dopiero na krótko przed jego śmiercią. Pomimo że nie wychowywała się z tatą, to bardzo go kochała. O wszystkim opowiedziała fanom.

Wiecie, ja nie mam taty. I żadnej babci. Ale też z drugiej strony myślę: no to mam już tam po drugiej stronie kogoś, kto czeka, więc już będzie mi łatwiej tam przyjść. Wierzę całym sercem w mnóstwo opowieści osób, które przeżyły śmierć kliniczną. Bardzo zbieżne są te wrażenia, te opowiadania. Więc ja już jestem w zasadnie spokojna, że tata na mnie czeka w razie czego. Mam nadzieję, że znalazł fajną łąkę z huśtawką. A jak go kiedyś zobaczę, to się tak ucieszę! Będę biegła z całych sił – mówiła zapłakanym głosem Górniak.

Podziękowała też swojemu tacie za to, że odziedziczyła po nim swój wielki talent do muzyki i ogromną wrażliwość:

I powiem mu, że jestem wdzięczna, że mi zostawił swój talent, piękne geny wrażliwości na muzykę. Że miałam go bardzo mało, ale był bardzo dobry dla mnie, chociaż było go tak mało… Ale przecież mieszka we mnie, w moich genach, w mojej krwi. Zawsze, kiedy dotykam muzyki, też jest w tej muzyce. Przecież po nim mam ten talent – wzruszyła się Edyta.

Artystka podzieliła się bardzo osobistym wyznaniem, ale w ten sposób chciała wesprzeć swoich fanów, którzy nie mogą uporać się ze stratą najbliższych. Ojciec Edyty Górniak zmarł w 2007 roku, przegrywając walkę z nowotworem.


Grażyna Jasik bierze ślub. Matka Edyta Górniak

Grażyna Jasik bierze ślub. Matka Edyta Górniak

Edyta Górniak — Sylwester 2014 r.

Edyta Górniak — Sylwester 2014 r.

Edyta Górniak trzeci odcinek finałowy The Voice of Poland

Edyta Górniak trzeci odcinek finałowy The Voice of Poland

Dodaj komentarz

  • Gość Gościówa pisze:

    Jakie to żałosne. Pani Edyto, po co kłamać. Jak żył to pani nim gardziła i wstydziła się . Teraz po 14 latach próbuje pani grać na uczuciach fanów. Wstyd i żenada…

  • Gość pisze:

    To takie smutne refleksje widzisz Eda jak sie zyje w biegu i pędzie całe życie a potem ktoś zaciąga na siłę hamulec ręczny to człowiek zaczyna sie zastanawiać analizuje szuka dlaczego nic sie nie dzieje w jego życiu a tak niedawno nie było naawet czasu przystanąć na chwilke i sie zastanowić ani spokojnie wysikać nawet bo nie było czasu a teraz jest go nadmiar leniwie upływają godziny i nic wydaje ci sie że to właśnie chyba koniec ze konczy sie zycie a jednak nie i dlatego trzeba sobie wtedy znalezć hobby takie żeby było interesujce najlepiej nawet dochodowe żeby były chociażby drobne zyski ale żeby sie coś działo ,żeby życie nie upływało besensownie żeby można było sie wykazać w jakiś sposób albo udowodnić sobie że jeszcze w tym temacie jestem dobra-tak Eda Hobby poprostu hobby może kury i sie uczymy wszystko o kurach o ich chorobach o jajkach itd.Eda kupie ci 2 koguty bedziesz miała to ode mnie ja temat kur mam obryty od 11 roku życia wydaje mi sie że wiem wszystko o kurach co tylko możnaby sie dowiedzieć-hodowałem kury była to mał hodowla bo mój kurnik miał do 110 kur ale było fajnie Koguty piały kury gdakały jajek było bądz ile i naprawde to ciekawa sprawa.Taak że Ed nie św.Piotr i aświaty tylko życie cie woła bo jeszcze młoda jesteś i laska jesteś no hohoho.

  • Gość pisze:

    A o matce ani slowa.

  • vhjm pisze:

    7 albumów i każdy sukcesem? Bez żartów, od czasów „Dotyku” z 1995 roku każdy jej album to porażka. Od 1995 roku nie ma na koncie żadnego przeboju

  • Gość k pisze:

    Ale nie ona jedna.Cooper jej się stało jakiś leków nie wzięła.? Z nią coraz gorzej.

  • Gość pisze:

    edzia coraz bardziej odpływa

  • Gość pisze:

    Za ojcem pod publiczke placze ale jak ojciec pod sceną stał i czekał aż wyjdzie do niego do gdzie była? Teraz sceny robi? A z mamą ma kontakt? Z siostrą? One żyją! Skłocona ze wszystkimi ale szlochać do kamer pierwsza. Co ona z siebie robi, wstyd.

    • Gość pisze:

      Podobno uniikala swego ojca , teraz placze.Moze z uplywem czasu zrozumiala,ze byla negatywnie nastawiona przeciwko swemu ojcu.Szkoda bo moglaby sobie z nim porozmawiac dowiedziec sie wiele wiecej bezporednio od niego .Przykre.

  • Gość pisze:

    Edyta teskni za swoim ojcem bo za malo go miala w swoim zyciu .Edyta jest bardzo podobna wlasnie do ojca.Szkoda ze to wszystko tak sie potoczylo. Samo zycie.

  • Gość pisze:

    Szkoda,ze Edyta nie spotykala sie z ojcem .W malzenstwach roznie bywa jednak dzieci nie powinny byc odrywane od rodzicow bezwgledu na sytuacje ,bo potem takie sa wlasnie skutki tego.ze sie zaluje, rozpacza teskni i sumienie spokoju nie daje.To smutna przykra prawda.

  • Gość pisze:

    A sumienie ojca , gdzie było jak zostawiał małe dziecko ? Przemawia przez ,, gościa ” zazdrość, mściwość czy brak empatji. Podziwiam i zawsze podziwiałam Panią Edytę za jej empatję i dobroć serca …nie wiem czy ja mogłabym zdobyć się na tyle ciepła w obec ojca , który nie chciał żadnych kontaktów ze mną ….mimo wszystko pozdrawiam i życzę więcej empatji i dobroci w sercu . I proszę pozbyć się tej zgożkniałości.

    • Gość pisze:

      Niejeden ojciec zostawil i jeszcze niejeden zostawi,bo przyczyn moze byc wiele.Ty zycia prywatnego ojca Edyty Gorniak nie znalas, wiec nie wnikajmy w szczegoly,dlaczego odszedl.

    • Gość pisze:

      Ty nie wiesz dlaczego ojciec Edyty odszedl.Poza tym ile jest matek ktore potrafia odejsc od dzieci .
      Szczegolow wydarzen nie znasz, wiec nie wnikaj w glab ,bo w zycu roznie bywa.

  • Gość pisze:

    Jeśli życzysz coś komuś, to wiedz, że życzysz tego też sobie. To do Ciebie przede wszystkim przyjdzie, szybciej i mocniej. Jeszcze możesz naprawić błąd i wpisać coś pozytywnego. Bądźmy pozytywni, nie wszystkich musimy i jesteśmy w stanie kochać, ale szanujmy się, to podstawa i cecha człowieka z dobrego, szlachetnego i z klasą.

  • Gość pisze:

    Szkoda,ze dopiero teraz zrozumiala jak bardzo brajuje jej ojca.

    • Halina pisze:

      Jak to teraz zrozumiala. Teraz mowi o tesknocie za nim bo on odszedl z jjej zycia, to on zostawil male dziecko kiedy najbardziej go potrzebowala.

    • Gość pisze:

      Do Halina.Nie wnikaj w czyjes zycie ,bo szczegolow nie znasz tak jak nikt inny nie zna szczegolow twojej rodziny.
      Nikt nie wie co dzieje sie w czyims malzenstwie .to tylko te dwie osoby najlpiej wiedza.

  • Gość pisze:

    Edytka najlepiej wie co ma na koncie.Na wszystko przychodzi czas.

  • Gość pisze:

    Edytko jesteś wielka. Nie śpiesz się na razie do Taty, jesteś nam tu potrzebna

  • Gość pisze:

    Trzeba bylo kontaktowac sie z ojcem za jego zycia.Sumienie nie daje spokoju.

    • Ja pisze:

      To on sie z nia nie kontaktowal, byl nie do odnalezienia. Czytac artykul ze zrozumieniem!

  • Gość pisze:

    dołączaj byle szybko

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×