Żona Tomasza Mackiewicza łamiącym głosem wyznała prawdę. Kogo obwinia o śmierć ukochanego męża?

Anna Solska o śmierci Tomasza Mackiewicza

Dlaczego zginął Tomasz Mackiewicz? Poruszające wyznanie żony himalaisty

Tragedia, która rozegrała się pod koniec stycznia na Nanga Parbat wstrząsnęła całym światem, ale głównie Polakami – nasz rodak, Tomasz Mackiewicz, wyruszył z partnerką Elisabeth Revol na podbój nieprzejednanej góry tylko po to, by zdobyć jej szczyt i nigdy już nie wrócić do domu. Desperacka akcja ratunkowa nie przyniosła skutków, a choć udało się uratować Francuzkę, która musiała porzucić Mackiewicza na pewną śmierć, Tomasz na zawsze pozostał w objęciach swojego Nemezis. W kilka tygodni po tragedii Anna Solska, żona i matka dzieci Mackiewicza udzieliła wywiadu w radio RMF FM.

Tomasz był dla niej całym światem, a dla swoich dzieci zrobiłby wszystko. Teraz już go z nimi nie ma, a w sercach został ból i pustka. Jak Anna poradził sobie ze śmiercią ukochanego mężczyzny i partnera?

Pogodzić się z tym czy zaakceptować jest trudno. Jestem na takim etapie, że dotarło do mnie to, co się stało – ale tego nie akceptuję. Mijają pierwsze emocje wstrząsu, potężnej traumy. Teraz, po tych kilku tygodniach nastąpiło większe wyciszenie i spokój. To jest taki czas szukania sensu tej historii – nie „dlaczego to się stało”, tylko „po co”. Że taki jest nasz los ? Czy tak miało być? Odnalezienia w tym sensu dla mnie, na dalszy ciąg mojego życia. Tomek jest najbliższą mi osobą na świecie, więc muszę układać sobie życie bez niego, albo z nim – tylko że w innej postaci – wyjawiła kobieta

Okazuje się również, że przez długi czas Anna czuła się winna śmierci swojego partnera. Gdy do Polski dotarły pierwsze informacje o kiepskiej sytuacji polsko-francuskiego duetu na ośmiotysięczniku, wszyscy mocno zaciskali kciuki i wierzyli, że będzie lepiej. Ona uwierzyć nie potrafiła. Podświadomie przygotowywała się na nowinę, na którą w duchu zawsze czekała gdy Tomasz wyruszał w góry:

Czułam się winna, bo sobie zdawałam sprawę z powagi sytuacji – znam Tomka bardzo dobrze i śmiem twierdzić, że najlepiej ze wszystkich ludzi. Był mi najbliższy. Jeżeli dotarł do mnie komunikat, że są na takiej, a nie innej wysokości i jeżeli on nie ma siły schodzić, to jest bardzo źle bo on jest… był nieprawdopodobnie silny i ta sytuacja dla mnie oznaczała, że jest naprawdę poważnie. Bo gdyby on mógł schodzić, to by po prostu zszedł. Oczywiście ja miałam ogromną nadzieję, ale też zdawałam sobie sprawę, jak nikłe są szanse na ratunek. Moi znajomi i przyjaciele mówili „no ale musisz wierzyć w cuda”, „cuda się zdarzają”, a ja wręcz czułam się winna, że nie wierzę w ten cud. Tak jakby chciałam się wcześniej przygotować na najgorsze – wytłumaczyła

Mimo wszystko – choć jej odczucia są zrozumiałe – nie powinna czuć się winna. Tomasz Mackiewicz znał ryzyko, wiedział, na co się porywa i spełnił marzenie swojego życia. Szkoda tylko, że nie zdołał o tym opowiedzieć.

Tomasz Mackiewicz uwieczniony w szczelinie tuż przed atakiem szczytowym na Nanga Parbat. Elisabeth Revol ujawniła ostatnie zdjęcie

Elisabeth Revol przyznała, że oszukała Tomasza Mackiewicza?! “To ja go zostawiłam w górach, okłamałam go”. Kolejne mylące wyznanie himalaistki!

Dramatyczne słowa ojca Tomasza Mackiewicza wstrząsnęły widzami TVN!


Żona Tomasza Mackiewicza zlinczowana w sieci

Żona Tomasza Mackiewicza zlinczowana w sieci

Żona Tomasza Mackiewicza zlinczowana w sieci

Żona Tomasza Mackiewicza zlinczowana w sieci

Żona Tomasza Mackiewicza zlinczowana w sieci

Żona Tomasza Mackiewicza zlinczowana w sieci

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×