Szukaj

Zrobiło się głośno o córkach Krawczyka. Prawda o adopcji dopiero teraz wyszła na jaw. Nie tak to miało wyglądać

Krzysztof Krawczyk córki

Krzysztof Krawczyk córki

Krzysztof Krawczyk razem z żoną zaopiekował się siostrzenicami Ewy Krawczyk. Jak do tego doszło i czy dziewczęta zostały oficjalnie adoptowane przez małżonków?

Krzysztof Krawczyk zmarł w Poniedziałek Wielkanocny. Jego śmierć wstrząsnęła nie tylko najbliższymi, ale także całą Polską. Był legendą sceny. Jego utwory nucą przedstawiciele wielu pokoleń.

Ze wspomnień jego bliskich oraz ludzi, którzy mieli z nim styczność, wynika także, że był niezwykle dobrym człowiekiem. Daniel Olbrychski, który przyjaźnił się z Krzysztofem i razem nagrali piosnkę Z kobietami to różnie bywało, tak go wspomina:

To dusza człowiek. Jakby go wspominać to kojarzy się z takim dobrym, naiwnym dzieckiem. W dobrym tego słowa znaczeniu. Dobroć, otwartość, była dla niego czymś naturalnym, jak oddychanie – mówił w TVN24.

Podobne zdanie ma o artyście Nina Trenetiew, która przed laty uratowała jego karierę:

Nie znam ludzi, którzy nie lubili Krzysztofa Krawczyka jako człowieka. Ponieważ Krzyś był niezwykle otwarty, ciepły, serdeczny, nawet do świeżo spotkanych ludzi. W jego towarzystwie każdemu wydawało się, że jest kimś wyjątkowym, kogo zechciał obdarzyć swoją przyjaźnią i uwagą prawdziwy artysta.

Czy Krzysztof Krawczyk oficjalnie adoptował córki?

Życie prywatne Krzysztofa Krawczyka było bardzo burzliwe. Miał trzy żony, z drugiego małżeństwa syna, z którym jego relacje były bardzo skomplikowane, z bardzo wielu powodów. Junior urodził się w połowie lat 70. Po wyjeździe do USA małżeństwo Krzysztofa i Haliny Żytkowiak zaczęło się rozpadać. Po latach Krawczyk przejął pełną opiekę nad synem.

Oczywiście, że go kocham, przecież to moje jedyne dziecko. I widuję się z nim wtedy, kiedy on na to pozwala. To dorosły mężczyzna, (…) ale ciągle chyba ma jeszcze żal o to, że rozstałem się z jego matką – wyznał przed laty w wywiadzie.

Zobacz także: Krawczyk miał jednego syna. Z juniorem łączyły go skomplikowane relacje. Całą miłość przelał na adoptowane córki

Szczęście i spokojną przystań znalazł u boku Ewy, której nie zaakceptował jego syn. To z trzecią żoną przeżył szczęśliwie większość życia. Nie doczekali się wspólnych dzieci, ale zaopiekowali się siostrzenicami jego małżonki.

Krzysztof Krawczyk, Ewa Krawczyk

Krzysztof Krawczyk, Ewa Krawczyk

W mediach pojawiały się informacje, że adoptowali Sylwię, Kasię i Beatę, których matką była Barbara Wojtal, siostra Ewy. Według doniesień kobieta nie była w stanie sama zaopiekować się dziećmi, więc skorzystała z zaoferowanej pomocy. Okazuje się, że nigdy nie doszło do formalnego podpisania odpowiednich dokumentów.

Nie był ich ojcem, ale chciał. Niestety nie mógł, bo prawdziwy ojciec nie zrzekł się praw rodzicielskich. Krzysztof traktował dziewczyny jak córki. Dbał o ich wychowanie, pomagał finansowo i prowadził w dorosłe życie. Nazywały go Pompusiem – mówił Faktowi menadżer i przyjaciel Krawczyka, Andrzej Kosmala.

O tym, jak traktował rodzinę, powiedziała dziennikowi żona Olbrychskiego:

Był czuły i serdeczny. Rozciągał miłość na przyjaciół i rodzinę. Dbał o córki siostry Ewy. Z Ewą nie mieli własnych dzieci, więc dziewczynki traktował jak swoje córki, kochał je i dbał o nie. Na samym końcu myślał o sobie – wspomina w rozmowie z nami Krystyna Demska-Olbrychska.

Najstarsza z dziewcząt, Sylwia Urbańczyk, mówiła w rozmowie z łódzkim Naszym Miastem:

Tatuś zawsze ma dla nas czas i pomoże w rozwiązaniu jakiegoś problemu. Chodzi na wywiadówki i zawsze nas usprawiedliwia. Zabiera nas do kina i wtedy dzwoni do swojego syna i proponuje, żeby poszedł z nami, ale Krzysztof junior najczęściej jest zajęty i rzadko z nami gdziekolwiek bywa.

To na siostrzenice żony przelał ojcowskie uczucia i traktował jak własne dzieci, starał się być dla nich takim tatą, jakim nie zdołał być dla biologicznego syna.

Tatuś jest bardzo opiekuńczy, pomaga nam w lekcjach i zabiera nas na wycieczki do Zoo i cyrku. Tatusiowi możemy się zwierzyć ze wszystkiego. Ciocia jest niczym koleżanka – zapewniała Kasia podczas rozmowy z portalem Łódź Nasze Miasto.

Z pewnością doskwierał mu fakt, że nie mógł formalnie adoptować dziewcząt, ale na pewno zadbał o nie jak najlepiej.

Zobacz także: Kim jest dziewczynka, którą przytulała Ewa Krawczyk na pogrzebie męża?


Krzysztof i Ewa Krawczyk z córkami

Krzysztof i Ewa Krawczyk z córkami

Córka Krzysztofa Krawczyka na pogrzebie

Córka Krzysztofa Krawczyka na pogrzebie

Córka Krzysztofa Krawczyka na pogrzebie

Córka Krzysztofa Krawczyka na pogrzebie

Dodaj komentarz

  • WANDA pisze:

    Tylko szkoda jego syna, któremu wyrządził wielką krzywdę i nie poniósł żadnej odpowiedzialności

  • Gośćwanda pisze:

    tylko szkoda jego syna, któremu wyrządził wielką krzywdę i nie poniósł za to odpowiedzialności karnej

  • Paula pisze:

    Pokrzepiajáce słowa dla P.Ewy i rodziny.księga Objawienia 21:4″I Bóg otrze z ich oczu wszystkie łzy.Nie będzie już śmierci ,smutku,krzyku ani bólu.To,co było kiedyś,przeminęło”Bóg obiecał że w przyszłości nie będzie się wspominać i cierpieć a Psalm 8 ,:3,4jest napisane…”Gdy patrzę na niebo ,dzieło Twoich palców ,na księżyc i gwiazdy,które przygotowałaś,myślę sobie:czym jest śmiertelnik ,że o nim pamiętasz ,czym jest syn człowieczy że się o niego troszczysz?”

  • Gość pisze:

    Jest mi przykro że niektórzy z Was mówią w taki zły sposób o tym co się stało. To przykre że coś się takiego dzieje, stało. Współczuję rodzinie, fanom i przyjaciołom Krawczyka. Na pewno to dla nich i dla nas trudne… Mam nadzieje że tam gdzie teraz jest jest szczęśliwy

  • Gość pisze:

    podobno na pogrzebie może być określona ilość osób, ciekawe kto dał pozwolenie na tyle ludzi i na ten cyrk wdowi

  • Gość X pisze:

    Zrobiliście z Krawczyka światowej sławy artystę .
    A kto go znał oprócz Polaków ,i to tylko niewybrednej publiczności .
    Nic nie jest w stanie pomniejszyć winy Ojca ,który jest przyczyną strasznego kalectwa swojego Dziecka.Kalectwa i odrzucenia zarazem .
    Okaleczone Dzieci kocha się miłością bezwzględną. .Ale wylizane mózgi wolą o tym nie myśleć .Lepiej rzucać się na trumnę i ryczeć przed kamerami .
    Typowy cygański obrządek .
    Dobrze ze tylko transmitowała to Polska telewizja .

  • Magda pisze:

    Zmije jadowite,te wasze komentarze pochodza z samego dna piekla.Czy wy sie spowiadacie z tego? napewno nie, zaplacicie za to swoja wrednosc.Kochaj blizniego jak siebie samego,jest to w przykazaniach Bozych..

    • Madzia pisze:

      Popieram Cię Madziu. Wszędzie sępy tylko czyhają , żeby kogoś niszczyć ,opluć. Nie mają swojego życia . Zło wraca ze zdwojoną siłą i wróci do nich‼️

    • Ewa pisze:

      HAHAHA ale jajeczny tekst , czy ty kochasz blizniego swego? tego co do piekla wysylasz? Idz sie wyspowiadaj z tego do jakiegos pedofila

  • Gość pisze:

    ale cyrk z tymi czarnymi wdowami a może Krzychu Z KAŻDĄ

  • JMZ pisze:

    to są córki siostry żony i K. K. (biologiczne),a ta mała też.

  • Zdruzgotana pisze:

    Niech każdy zajmie się swoim życiem..jednak..żeby kogoś osądzidzic trzeba troszkę zapoznać się z ich życiem.. posłuchajcie na YouTube..wywiad z przerażona..biedna..piękna żona juniora Krawczyka..która w drugim miesiącu ciąży była przez męża pobita..sponiewierana..skopana i w końcu uciekła do matki..to bardzo smutna historia…uwielbiam Krawczyka..ale nie mogę zrozumieć..dlaczego nikt z rodziny Krawczyków.. nie zajął się tą dziewczyn.. a później wnukiem???

  • fanka tworczosci jego utworow pisze:

    pan Krzysztof to Wielki artysta i ten piekny niepowtarzalny glos,bedzie go bardzo brakowalo

  • Gość pisze:

    Jesteście straszni, nie znacie Pana Krzysztofa i jego życia, posłuchajcie sobie wywiadów z nim, chociażby na you tube. Wrażliwy, szczery i dobry człowiek, który kochał ludzi, natomiast Wy- wystarczą wasze jadowite dwa zdania żeby poznać człowieka

  • Lukrecja pisze:

    Wyrazy współczucia dla Krzysztofa Juniora bo o nim wszyscy zapomnieli.

  • Gość pisze:

    To nie czas i miejsce na takie dyskusje… Niech każdy zajniw się swoim życiem.
    ŚP Panu Krawczykowi i jego rodzinie dajcie spokój!

  • singelGość pisze:

    A ja bardzo dobra kobieta, ale po mnie nawet pies nie zaplacze. Juz nie wiele do konca.

  • Gość pisze:

    jakie córki? przecież to córeczki siostry żony hieny