Córka Hanny Lis może mieć COVID. Dziennikarka drży o Julię. Opublikowała screeny wiadomości i nie oszczędziła polskiego rządu

Hanna Lis

Hanna Lis

Hanna Lis bardzo martwi się o córkę, która obecnie mieszka w Holandii. Julia miała kontakt z osobą chorą na COVID-19. Dziennikarka opublikowała screeny wiadomości od córki i nie urywa oburzenia z powodu tego, co się dzieje.

Hanna Lis jest jedną z najbardziej znanych dziennikarek w Polsce. Od wielu lat odnosi zawodowe sukcesy i prowadzi oraz współtworzy czołowe programy informacyjne i publicystyczne.

Dziennikarka w 1989 roku wyszła za prawnika, Roberta Smoktunowicza, z którym rozstała się po 9 latach małżeństwa. Kilka lat później ponownie powiedziała zalegalizowała związek – od 2007 roku jej mężem jest dziennikarz Tomasz Lis. Pobrali się w polskim konsulacie w Rzymie.

Wcześniej była także w długim nieformalnym związku z przedsiębiorcą Jackiem Kozińskim, z którym doczekała się dwóch córek: Julii, która przyszła na świat w 1999 roku i Ani, która urodziła się dwa lata później.

Dziewczyny są dumą swojej mamy. Młodsza robi karierę w modelingu, a starsza mieszka i studiuje w Holandii. O tym, że Julia miała kontakt z osobą chorą na COVID-19 powiadomiła mamę w wiadomości SMS. Jak wygląda procedura postępowania w takiej sytuacji w Niderlandach? Co tak bardzo oburzyło Hannę Lis?

Hanna Lis martwi się o starszą córkę. Co napisała w social mediach?

Hanna Lis opublikowała na Twitterze zapis rozmowy z córką, z której wynika, że Julia miała kontakt z osobą chorą na COVID-19. Dziewczyna została powiadomiona przez urzędnika telefonicznie i błyskawicznie zapisała się na test, bez skierowania i za darmo. Nie będzie także musiała długo czekać na test, więc pewnie bardzo szybko uspokoi zaniepokojona mamę.

Niderlandy: moja córka miała kontakt z osobą zakażoną #COVID. Dowiedziała się od urzędnika, który DO NIEJ zadzwonił. W 5 minut umówiła się on-line na test, bez skierowania, z marszu. Wynik po 6 godzinach. W NL wciąż godzina policyjna, do kraju nie wjedziesz bez (-) testu – napisała dziennikarka.

W Holandii, gdzie mieszka Julia Kozińska, wciąż obowiązuje godzina policyjna trwająca od godziny 21:00 do 4:30. Od 31 marca godzina ta będzie obowiązywać od 22:00. W ciągu ostatniego tygodnia zanotowano tam 46 tys. nowych zakażonych, o 6,5 tys. więcej niż tydzień temu, co oznacza wzrost o ponad 16 procent. Holenderski rząd zapowiedział także utrzymanie w okresie świątecznym wszystkich restrykcji i poprosił obywateli o pozostanie w kraju do połowy maja.

Hanna Lis mimo niepokoju o córkę, z oburzeniem wypowiedziała się o procedurach związanych z COVID-19, które panują w Polsce. Podała za przykład właśnie Holandię, gdzie na zrobienie testu na koronawirusa można udać się niemal od razu po zapisie. W naszym kraju wygląda to jednak niestety inaczej, co nie napawa optymizmem.

Tak działa sprawne państwo. U nas? ZERO contact tracing, RT-PCR tylko na zlecenie lekarza, do PL wjeżdżasz bez testu, a rząd sprowadza nam wariant brytyjski, bo się boi, ze suweren będzie „hejtował”. No to mamy, to co mamy. Rządzą nami niebezpieczni dla życia nieudacznicy.

W Polsce procedury są zdecydowanie bardziej skomplikowane. Potrzebne jest skierowanie i po wstępnej rezerwacji terminu w punkcie pobrań należy poczekać na swoją kolej, nie ma możliwości, żeby umówić się na konkretną godzinę.


Hanna Lis z córkami

Hanna Lis z córkami

Hanna Lis z córkami

Hanna Lis z córkami

Hanna Lis z córkami

Hanna Lis z córkami

Komentarze

  • Gość pisze:

    No właśnie, narzeka na rząd, a siedzi w Polsce. Wyprowadź się kobieto z Polski. Nic tu po tobie, twoja burzliwa młodość przeminęła wraz z uroda, została tylko gnuśna kobieta, po której zostało niemile wspomnienie.

  • Gość pisze:

    Lisowa myslała ze będzie opływała w luksusy a tymczasem pani Rusin pławi się w luksusie z przystojnym i mądrym facetem u boku

  • Gość pisze:

    Musi zaistnieć ,trzeba mówić i pisać byle co i narzekać ,a nóż znajda się jej zwolennicy . Zadufana w sobie kobieta ,wraz z córeczkami ,które również zarozumiałe jak mamusia , Narzekanie to ich domena za robotę uczciwa by się wzięły …

  • Gośćmmmmmmm pisze:

    Zgorzkniała kura domowa.U nas też szybko wszystko można załatwić i dostać fachową pomoc bez problemu.Jęczy i jęczy na wszystko mówi BEEEE.Czy ktoś jeszcze liczy się z jej zdaniem, zdaniem Pani która tylko gotuje makaron?Nie sądzę.

  • Gość pisze:

    W Polsce niemal każda decyzja rządu jest mocno kontestowane, zwłaszcza przez celebrytów, jakoby im się zabierali wolność. Większość z nich nie przestrzega żadnych obostrzeń, Ale jak się coś stanie to wrzask, jak to im źle. Wyobrażam sobie jakby W Polsce wprowadzono godzinę policyjną, czy inne podobne restrykcje. Byłby trybunał w Strasburgu że została przez rząd zabrane wolność.

  • Gość pisze:

    Zycie ją przeczołgało.A tak w ogole to kiedy rozwod z Lisem juz czas najwyzszy latka lecą nalezałoby cos upolowac na stałe na stare lata!!!

  • Gośćkk pisze:

    Ma rację. Skąd wariant brytyjski?
    Nikt przecież nie zabraniał go przywieżć

  • Gość pisze:

    To kiedy wyjazd na stałe do Niderlandów? Mam nadzieję, że wkrótce.

  • Gość pisze:

    To co ona tu jeszcze robi? Nie mogę się doczekać kiedy przestanie jęczeć.

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×