Blanka Lipińska promuje „365 dni” na całym świecie. We Francji spotkała ją przykra niespodzianka

Blanka Lipińska

Blanka Lipińska

Blanka Lipińska spotkała się z fanami we Francji. Podpisywała swoją powieść "365 dni". Wycieńczona po kilku godzinach wróciła do swojego hotelu. Niestety musiała zapomnieć o odpoczynku...

Blanka Lipińska jest autorką bestsellera 365 dni i jego dwóch kolejnych części. Powieść opowiada o dziewczynie, która chcąc ratować swój związek, postanawia wyjechać na Sycylię. Tam poznaje szefa mafii – Massimo, który porywa Laurę i… daje jej 365 dni na pokochanie go.

Erotyk spotkał się ze skrajnymi opiniami. Autorce zarzucono promowanie kultury gwałtu oraz przedstawianie kobiet w sposób przedmiotowy. Celebrytka najwyraźniej nie przejęła się tym, bo już pisze scenariusz do kolejnego gorącego filmu. W niedawnym wywiadzie Blania zdradziła, że jej nowe dzieło opowiadać będzie o relacji pisarki z gitarzystą z zespołu rockowego. Internautom nie trudno było się domyślić, że chodzi o nią i Barona.

Chce wejść w przyszłym roku na plan zupełnie nowego projektu. To też będzie film. Roboczy tytuł nosi One i będzie to erotyk opowiadający o pisarce i gitarzyście rockowym. Wszystkie moje historie napisało życie. Był mafiozo, to teraz może być gitarzysta – zapowiada.

Blanka Lipińska we Francji. Spotkała ją przykra niespodzianka

365 dni zyskało ogromny sukces. Sale kinowe wypełnione były po brzegi. Rekordy oglądalności bite były również, kiedy erotyk pojawił się na platformie Netflix. Film był numerem jeden w wielu krajach. W związku z tym Blanka odwiedza swoich fanów z całego świata, by móc z nimi porozmawiać i podpisać książki. Obecnie jest we Francji, gdzie spotkała ją przykra niespodzianka. Wykończona po trzech godzinach spotkań, miała problem z wejściem do swojego pokoju:

Nie nazywałabym się Blanka Lipińska, gdybym nie zaliczyła jakiegoś przypału, więc siedzę sobie na korytarzu. Oto drzwi do mojego pokoju. Nie chcą się otworzyć, bo wysiadła bateria w zamku. Jeśli komuś mogło się to przydarzyć to właśnie mi. Więc teraz Pani z recepcji biega w popłochu. A ja myślę, że po trzech godzinach podpisywania książek, teraz sobie posiedzę z godzinkę na korytarzu. Super… – opowiedziała.

Współczujecie?


Blanka Lipińska we Francji

Blanka Lipińska we Francji

Blanka Lipińska

Blanka Lipińska

Blanka Lipińska we Francji

Blanka Lipińska we Francji

Komentarze

  • Gość pisze:

    Co niektórzy oglądali chyba niedokładnie jaki gwałt zazdrośniki JAK SIĘ NIE PODOBA TO POCO OGLĄDALI ŚMIECH NA SALI

  • Anka pisze:

    Uważam, że książka i film są bardzo dobre. Nie wiem jaką jest osobą Pani Blanka , ale talent w pisaniu ma ogromny. Gratuluję!

  • Zadowolona pisze:

    Film przedstawia ukryte pragnienia wielu mężczyzn oraz kobiet i nie promuje gwałtu i nie chodzi mi tu o zwierzece instynkty lecz o naturalny pociąg i pikanteriie w nudnym zwiazku. Kochani sami zaprzeczacie swojej logice bo każdy ma jakieś fantazje i nie sa to czesto rzeczy moralne. Zostalismy stworzeni do wzajemnej miłości dwojga ludzi to dlaczego nie ubogacić to wspolne zycie np. w małżeństwie o lekką pikanterie w danym zwiazku. Pamietajcie kochani maz chce mieć za żonę anioła ale w łóżku woli diablice!!!

  • Piotr 1 pisze:

    Płaczę ze wzuszenia i nie zasnę… Przeżyła taki szok i dalej żyje…

  • Rene pisze:

    Fajna ta Blanka. Szkoda ze jej nie wyszło z Baronem. Ładnie razem wyglądali.

  • RADAR pisze:

    Były Blanii „Wspomnienia z wakacji” będą „Wspomnienia z wakacji II”… 😉

  • Ja pisze:

    Bardzo prymitywny scenariusz, słaba gra Polki, fajny Włoch i piękne plenery, wnętrza, stroje. No i ten sex, nachalny, pornograficzny, bez odrobiny czułości, erotyzmu, nastroju.

  • Gość365 pisze:

    Nie przepadałam nigdy za Blanka i też byłam sceptycznie nastawiona do książki kogoś kto pisarka nie jest tym bardziej do filmu na podstawie książki właśnie kogoś takiego. Obejrzałam film. Nie wiem ale ja tutaj nie widzę promowania gwałtu….a takie filmy i seriale widziałam wcześniej….więc uważam że ktoś niepotrzebnie robi szum z tego. A film jest bardzo fajny i romantyczny dodatkowo z elementami porno. Jak na polska produkcję to chylę głowę. Fajnie zrobiony. Czekam na następne części. I Blanka trafiła lepiej niż w totolotka.

  • Gość pisze:

    Uwielbiam Blankę,dzięki za jej powieści i odwagę.Życzę dalszych sukcesów😅Hejt oczywiście jest z zawiści i jadowitości polskich moherów.Wyśmienita obsada ekranizacji .

    • Gośćpepe pisze:

      Słaby scenariusz, słaby film. Bardzo wulgarny pozbawiony czułości. Aktorka również wulgarna wiecznie przeklina . Sens filmu do niczego. Ściągnięty żywcem z 50 twarzy Greya. Tam przynajmniej było ciekawie tu slabizna

  • Gość pisze:

    Panna nikt i takie same książki z fabułą ala erotyk.

  • Gość pisze:

    Kopia Greya daleko jej do normalności brzydulo ogarnij się jak chcesz pisać to napisz coś od siebie a nie kopiujesz coś co dawno było i jeszcze się chwalisz jaka jesteś super na kopi chcesz się alizgac zenada

  • E pisze:

    Musiałam ją zablokować bo jak słyszę jej tekst To będzie piękny dzień….To aż mnie trzęsie. I to był piękny dzień blokady tej Pani

  • Ruch Acz kolwiek pisze:

    podobno nawet zboczency nie chca blanki posuwać ..ja tez bym sie wszczymał

  • Gość pisze:

    365 dni, to wulgarna kopia Greya. Greya ogląda się bardzo przyjemnie, subtelnie. Poza p.Michele Morrone,na którego miło popatrzeć, to film katastrofa

    • cio TA pisze:

      ja tez przepadam za filmami o ruch ANiu. a najlepiej jak chlop chlopa ..

    • Gość pisze:

      Każdy kto promuje Lipinską i jej książkę promuje kulturę gwałtu. Problemem tych książek i filmu nie jest fabuła, czy sposób ich napisania. Ale treść, którą promuje. Mamy chorego człowieka, który porywa kobietę, więzi ją i grozi zabiciem rodziców, by dzięki syndromowi sztokholmskiemu ją zdobyć. Kolejne części to jeszcze większe dno i promowanie gwałtu. Nie można pisać bzdur jak ofiarą wielodniowych gwałtów, która tydzień później żyje radośnie. To szydzenie z takich ludzi. Nie ma porównania z kryminałami, bo te pokazują morderców źle, tutaj mamy idealizację porywacza, psychopaty i gwałciciela. Promowanie, że takie postępowanie powoduje narodziny miłości, która nie zostaje potępiona jest chore i szkodliwe. Dodajmy do tego wypowiedzi autorki, że każda kobieta o tym marzy, albo że jej 1 pocałunek był pod przymusem, bo inaczej by go nie było i to fajne. Nie, to jest chore. Dodajmy, że gdyby za Massimo był biedny, stary, grubas z Bełchatowa, to by nikt nie pisał o pięknej miłości.

    • Mon pisze:

      Też tak mysle. 365 dni to zwykły pornol

  • GośćAnjs pisze:

    Te zdjęcie gdzie ten szampan i klekajaca dziewczyna przy drzwiach usiłująca cokolwiek naprawić jest żenada
    Gdyby Lipińska miała trochę mózgu kultury w życiu by takiej foty nie wstawiła ale cóż wymagać od kogoś takiego

  • Monika pisze:

    Film super lepszy niż ” 50 twarzy greya”. Obsada świetna. Piękni aktorzy. Natasza Urbańska cudna. To prawdziwa piosenkarka ,tancerka i aktorka. Cokolwiek robi robi to świetnie. Jest piękna miło się na nią patrzy . Blanka też ekstra . Nie czytajcie głupich komentarzy. Róbcie swoje . Jestem emerytką ale na szczęście wyzwoloną. Pozdrawiam

  • Izabella pisze:

    A mi się film podobał. Nie jest jakiś mega ale nie jest zły. Dużo lepszy niż 50 twarzy Greya bez porównania. Wszystkiego po trochę komedia romans porno akcja. A porównując go do ostatnich durnych polskich komedii dla idiotów to dla mnie wypada bardzo dobrze. Pozdrawiam

    • Michał pisze:

      Mnie również się podobał. Brednie wypisują z promowaniem gwałtu. To każdy film sensacyjny, w którymś ktoś ginie, oznacza promowanie morderstwa.

  • Gość pisze:

    Moze dlatego film sie nie wszystkim podoba bo przedstawia polska rzeczywistosc o ktorej boimy sie rozmawiac 🤫🤫🤫 mi osobiscie sie podoba 📺😀

  • Gość pisze:

    Nie oglądałam filmu 365 dni. Nie ciekawi mnie i recenzji pisać
    nie będę.

  • Eljot pisze:

    Żenująca kobiecina, mimo tych książek „wypocin „, filmu, to jest samotna, nikt długo przy niej nie zagrzał.

  • Gość pisze:

    Powiem tak, jaki kraj, jakie kobiety, takie potrzeby. . Ona doskonale wie, co sie sprzedaje, o czym marzą zakompleksione zaniedbane żony, narzeczone, mężowie których muszą wziąść wspomagacz z reklam TV, zanim coś z tego wyniknie. A Polki są wiecznie niedopchane, przepraszam. Za chłopami jak konie za owsem i to za byke jakimi. Nie miała by sukcesu, jeśli by te śmieszne wypociny nie miały popytu. Marni aktorzy, śmieszna fabuła, żałosne. Ale brawo, panna nikt, dość wulgarna, nie grzesząca ani inteligencja, ani klasa, ani uroda zrobiła swoje dzięki takich Grazynom i Karynom, które udają szczęśliwe i spełnione a same tylko marzą o podobnych historiach, wydając pieniądze na to badziewie.

    • Karmen pisze:

      Mądrze napisane, cała prawda.

    • Grażyna pisze:

      No, nie wiem. Ja nie czytałam i nie oglądałam, więc na mnie nie zarobiła. Ty komentujesz, więc na Tobie zarabia. Jak masz na imię?

    • Marzena pisze:

      Ale bzdury piszesz Gosciu- widać zazdrość i jad wylewający się z twoich trzewi… Nigdy nie napisałbys żadnej książki bo nie masz za grosz wyobraźni nie mówiąc o brakach w wykształceniu ( nie piszę się wsiąść tylko WZIĄĆ. Czas na naukę analfabetów złośliwy