Bartłomiej M. w tarapatach. Wkrótce stanie przed sądem. Jest już akt oskarżenia

Bartłomiej M.

Bartłomiej M.

Bartłomiej M. jest w poważnych tarapatach. Do sądu rejonowego miasta stołecznego Warszawy właśnie trafił akt oskarżenia. 

Bartłomiej M. w 2015 roku został szefem gabinetu politycznego Antoniego Macierewicza, a także rzecznikiem Ministerstwa Obrony Narodowej. Był prawą ręką ówczesnego ministra.

Rok później został powołany do rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Jak przypomina RMF FM, „miał proponować radnym BPO w Bełchatowie przystąpienie do koalicji z PiS, sugerując, że w zamian zapewni im zatrudnienie w państwowej spółce”. Sprawę badała prokuratura, odmówiła jednak śledztwa w listopadzie 2016 roku.

W 2019 r. Bartłomiej M. został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Miało to związek z prowadzonym przez prokuraturę w Tarnobrzegu śledztwem dotyczącym m.in. fałszowania dokumentów przy zawieraniu umów przez spółkę PGZ. M. spędził za kratami pięć miesięcy.

Bartłomiej w końcu zdecydował się odejść z polityki. Co jakiś czas pojawiał się na branżowych imprezach, w których trakcie zachwycał odmienionym wizerunkiem.

Bartłomiej M. oskarżony o sprzedawanie i reklamowanie wódki bez zezwolenia

Bartłomiej M. został oskarżony o sprzedawanie i reklamowanie wódki bez zezwolenia. Akt oskarżenia wpłynął już do sądu rejonowego miasta stołecznego Warszawy. Polska Agencja Prasowa informuje, że postawiono mu zarzut związany z naruszeniem ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Jak twierdzi prokuratura, M. przez kilka miesięcy „na ogólnodostępnym profilu na portalu twitter.com i stronie internetowej www.misiewiczówka.pl publicznie reklamował wódkę 'Misiewiczówka' poprzez zamieszczenie grafiki oraz opisu, w których rozpowszechniał nazwę producenta, znaki towarowe oraz symbole graficzne, służące popularyzowaniu znaków towarowych napoju alkoholowego”.

Dochodzenie prowadziła policja, która ustaliła, że M. sprzedawał „misiewiczówkę” bez wymaganego zezwolenia na napoje alkoholowe. Aktualnie sprawa została zarejestrowana w sądzie. Wkrótce powinien zostać wyznaczony termin rozprawy lub posiedzenia:

Sprawa została zarejestrowana, obecnie akta sprawy znajdują się u sędziego referenta celem wyznaczenia terminu rozprawy lub posiedzenia – przekazała Samodzielna Sekcja Prasowa Sądu Okręgowego w Warszawie, cytowana przez RMF FM.

Dodajmy, że chociaż strona internetowa misiewiczowka.pl wciąż jest aktywna, sklep internetowy nie jest dostępny.


Bartłomiej M.

Bartłomiej M.

Bartłomiej M.

Bartłomiej M.

Bartłomiej M.

Bartłomiej M.

Komentarze

  • Gość pisze:

    Nic dodać, nic ująć….

  • Gość pisze:

    Taki lajf kogo to obchodzi niemiec na opolu kupił za mln 200ha gołebiewski w pobierowie za taboret 30ha samsung w kątach za mln 100ha i nikt zezwolen ani podatkow nie płaci byle i polak nie musi jak rumuny nie płacą byle dał prace jak rumunki na jagodach i to tyle

  • Gość pisze:

    Ludzie pis-u i ci w jakiś sposób z nimi związani mają tyle za uszami, że nikt już tego nie k0ntroluje. A poza tym kryją się nawzajem
    Takie bagno.

  • Gość pisze:

    Finalnie nikt mu nic nie zrobi. Od 2 kadencji w tym kraju są równi i równiejsi.

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×