Ania Lewandowska sfotografowała Klarę i Roberta w pięknym momencie: „Rozczulający widok”

Zdjęcie (1) Ania Lewandowska sfotografowała Klarę i Roberta w pięknym momencie: „Rozczulający widok”

[1/6] Klara i Robert Lewandowski

Zdjęcie (2) Ania Lewandowska sfotografowała Klarę i Roberta w pięknym momencie: „Rozczulający widok”

[2/6] Robert Lewandowski w kreskówce

Zdjęcie (3) Ania Lewandowska sfotografowała Klarę i Roberta w pięknym momencie: „Rozczulający widok”

[3/6] Robert Lewandowski w kreskówce

Zdjęcie (4) Ania Lewandowska sfotografowała Klarę i Roberta w pięknym momencie: „Rozczulający widok”

[4/6] Robert Lewandowski w kreskówce

Zdjęcie (5) Ania Lewandowska sfotografowała Klarę i Roberta w pięknym momencie: „Rozczulający widok”

[5/6] Robert Lewandowski został gwiazdą nowego serialu

Zdjęcie (6) Ania Lewandowska sfotografowała Klarę i Roberta w pięknym momencie: „Rozczulający widok”

[6/6] Robert Lewandowski i Klara ćwiczą razem

Komentarze

  • Gość mimi pisze:

    Jak zwykle reklama lub ocieplenie wizerunku

  • lessen64100 pisze:

    OPOWIADANIE  –  KONKURSOWE.
    QUIZ – PRL-u  „KARTKI NA MIĘSO”.
    Było to trochę już dawno , świeży po
    szkole , gdzie w kieszeni miałem już
    swoje , profesjonalne prawo – jazdy ,
    podjąłem pracę kiedy właśnie mięso
    jak też i inne artykuły , były na kartki.
    Mieszkałem wtedy sam prywatnie , i
    chcąc nie chcąc , już jako dorosły , a
    młody jeśli chodzi o kobiety , zakupy
    robiłem sam , i to w sklepie na kartki.
    Inni chodzili na ( flapsy) , zupy które
    serwowali na  kopalni , na stołówce.
    A ja zacząłem chodzić , do masarza
    do sklepu mięsnego , z kartkami  na
    szynkę , i kiełbasę , i mięso  z kośćią.
    I któregoś dnia , w sklepie mięsnym
    robiąc zakupy poprośiłem o wołowe
    z kośćią , ekspedientka oświadczyła
    że nie ma , ale w zamian jest schab.
    Wtedy była jeszcze możliwość , nie
    to co teraz , zamiany mięsa na inne.
    Więc zgodziłem się i kupiłem ładnie
    zapakowany  schab, w szary papier.
    W domu odkryłem , że te kotlety są
    bardzo grube , ale nic zjadłem i tyle.
    Następnym razem , nie pytałem już
    o wołowe z kośćią , a tylko o schab.
    Ekspedientka obejrzała mnie , tu , i
    tam zapakowała kotlety i wróciłem
    do domu lecz odkryłem coś , co nie
    dawało mi spokoju, że te kotlety były
    chudsze , od poprzednich kotletów.
    Cenowo nic nie straciłem ale była to
    pewna zagadka związana z życiem.
    Myślałem wtedy o sobie , czy może
    ja byłem tą zagadką , jeszcze młody
    świeży po szkole a już mam prawo
    jazdy , no i te oglądanie w sklepie tu
    i tam , i jak wyglądam , i tak w ogóle.
    Ale zakupy i kotlety , były podobne i
    nie wiedzałem co mam  myśleć , aż
    któregoś dnia robiąc zakupy , panie
    wyszły zza lady, żeby przyjąć towar.
    Bo jak to mówiły , rzucili szynkę na
    1 – Maja , a trzeba było ją przyjąć , i
    wtedy ujrzałem je w pełnej okrasie
    i zrozumiałem , że Partia , jaka była
    to była , lecz mięso , miała zza lady.
    ——————————————————-
    Publikacja opowiadania jest formą zabezpieczenia przed utratą pracy
    intelektualnej , dlatego  że wysłane
    opowiadanie nie jest publikowane.
    Krąży gdzieś w ukrytych plikach , i
    nie wiadomo gdzie , a opowiadanie
    nie ma nic wspólnego , z obecnym
    artykułem , i daną osobą ze zdjęcia.
    Po prostu nie ma gdzie publikować
    pracy , intelektualno  – artystycznej.
    Nie każdy chce pracę artystyczną
    która jest ograniczana , graficznie,
    za którą nikt systemowo nie płaci,
    a która obecnie , jest sporadyczna.

×