Szukaj

Anna Mucha w żałobie: „Dziś rozpadłam się na kawałki”. Gwiazda pożegnała domownika

Anna Mucha

Anna Mucha

Anna Mucha niezwykle wzruszającym postem pożegnała domownika. Gwiazda jest w żałobie i nie ukrywa, że jej serce rozpadło się na kawałki. W komentarzach płyną słowa otuchy.

Anna Mucha w czwartkowy wieczór podzieliła się ze swoimi fanami na Instagramie smutną wiadomością. Była zmuszona pożegnać swojego przyjaciela. Jej słowa wyciskają łzy. Aktorka przeżywa ogromną stratę.

Anna Mucha pożegnała przyjaciela. Wzruszające słowa

Ostatnie posty Anny Muchy pokazywały jej zaangażowanie w Strajk Kobiet, na którym pojawiła się mimo kontuzji stopy i ograniczających jej swobodę ruchu kul – dzielnie maszerowała z innymi uczestnikami protestu ulicami Warszawy. Zaangażowanie w sprawy społeczne pokazała także, kiedy z okazji Święta Niepodległości opublikowała post, jednak tym razem nie wyszła na ulicę i nie dołączyła do manifestantów, którzy raczej zniechęcali swoim zachowaniem do patriotyzmu, tylko zachęciła obserwujących do oglądania filmu, w którym zagrała.

Pokazała także kadr z nowego projektu, w którym wzięła udział. Tym razem zagra w produkcji Patryka Vegi – patrząc na jej charakteryzację, wcieliła się w ciekawą postać.

Jednak w czwartkowy wieczór jej Instagram zrobił się czarno-biały. Mucha napisała post, w którym pożegnała swojego przyjaciela. Odszedł jej kot. Aktorka nie ukrywa, że jest zdruzgotana. Poczuła potrzebę, żeby podzielić się faktem, że była posiadaczką najwspanialszego czworonoga na świecie. Podkreśliła także – co zrozumieją zwierzoluby na całym świecie, a zwłaszcza kociarze, że to zwierzak wybrał właśnie ją na swoją towarzyszkę. Tylko osoby, które posiadają futrzastych przyjaciół wiedzą, jak to jest, kiedy nagle znika ono z domu i pozostaje tylko pustka.

Zdjęcia, które opublikowała, pokazują pięknego kota, który z pewnością wiódł królewski żywot w domu Ani Muchy, dożywając swoich dni.

… dziś rozpadłam się na kawałki …
pewnie tam, po drugiej stronie tęczy nie masz Instagrama, ale chciałabym tylko powiedzieć ludziom, ze miałam najwspanialszego kota na świecie … dziękuje Ci, ze mnie sobie wybrałeś … – napisała.

Kochający zwierzęta internauci z pewnością przekazaliby Annie wyrazy współczucia i ogromne zrozumienie. Nie można niestety komentować postu, który opublikowała. Najwyraźniej aktorka chce w ciszy przeżywać swoją stratę.


Anna Mucha żegna przyjaciela

Anna Mucha żegna przyjaciela

Anna Mucha żegna przyjaciela

Anna Mucha żegna przyjaciela

Anna Mucha - Gwiazdy wspierają akcję

Anna Mucha - Gwiazdy wspierają akcję "Kup pan chryzantemę

Dodaj komentarz

  • Zły szeląg pisze:

    Szkoda Kotka 🙁

    • GośćGladiola pisze:

      Współczuję z powodu kotka Dziwi jednak fakt że o kulach zasuwała na strajku kobiet aby zabijać jak to nazywają płody Czyli wg tej pani życie kotka jest więcej warte niż życie człowieka Gratuluje poświęcenia

  • Wiki pisze:

    Czlowieku nie rozumiesz co znaczy Wybor a co znaczy przymus to sie nie wypowiadaj na temat , o ktorym nie masz pojecia.
    Trolli na na tym forum pozdrawiam oni zarabiają na chleb

  • Pogromca głupich dębków pisze:

    Paweł Dębek psycholu , do ludzi chcesz strzelać? . Strzel sobie w łeb idioto!!!

  • Gość pisze:

    oj, ludzie, po co się ekscytujecie? przecież jak zwykle pismaki robią sensację, żeby zarobić …

  • Mela pisze:

    Ludzie !!! to szaleństwo-zwierzęta szanuję opiekuję się nimi ale ogarnijcie się!!! to niestety jest przejaw postawienia wszystkiego na głowie. Jakaś hierarchia we wszechświecie istnieje!!!!

    • Zły szeląg pisze:

      Znaczy „życie człowieka najważniejsze”? Sorry ale nie zgadzam się z neokatolickimi dogmatami. Nie szanuję ludzi, bo nie zasługują. Zwierzęta bardziej cenię.

  • Gość pisze:

    kondolencje aniu 3 maj sie ty pustaku xd

    • Paweł Dębek pisze:

      Dolaczam sie do kondolencji. Wlasnie z powodu takich komentarzy jak tu czytam czlowieka zastrzelilbym bez wahania a po swoim kocie placze 6 rok. Bardzo Pani Aniu Pani wspolczuje.

  • Ktoś tam pisze:

    Jakieś jaja 😲😲😲

    • Paweł Dębek pisze:

      Dolaczam sie do kondolencji. Wlasnie z powodu takich komentarzy jak tu czytam czlowieka zastrzelilbym bez wahania a po swoim kocie placze 6 rok. Bardzo Pani Aniu Pani wspolczuje.

  • Grzegorz pisze:

    Owszem. Jest to jakaś strata, i może boleć, ale niech Pani nie robi z kota Papieża.