Anna Czartoryska zaszczepiła się na COVID-19 w zaawansowanej ciąży. „Bardzo się bałam”. Nie była przekonana do wakcynacji. Dlaczego?

Anna Czartoryska

Anna Czartoryska

Anna Czartoryska przyznała, że dopiero w ciąży przyjęła pierwszą dawkę szczepionki na COVID-19. Dlaczego tak długo zwlekała z podjęciem decyzji?

Anna Czartoryska-Niemczycka od dawna uważana jest za jedną z najbardziej obiecujących artystek młodego pokolenia. Od swojego debiutu w 2008 roku miała okazję sprawdzić się nie tylko na małym i dużym ekranie, ale i na deskach teatru. Choć już wtedy miała wokół siebie grono wiernych fanów, największą popularność przyniosła jej rola w Domu nad rozlewiskiem. Widzowie już od pierwszych odcinków na tyle polubili jej postać, że produkcja zdecydowała się rozbudować wątek jej serialowej bohaterki.

Aktorka może pochwalić się nie tylko ugruntowaną pozycją w polskim show-biznesie, ale i bardzo udanym życiem prywatnym. W 2013 roku wyszła za mąż za Michała Niemczyckiego, którego poznała dwa lata wcześniej. Małżonkowie od tamtego czasu tworzą jedną z najpiękniejszych par. Doczekali się również potomstwa: 7-letniego Ksawerego, 5-letniej Janiny oraz Antoniego, który przyszedł na świat w maju 2019 roku. Kilka tygodni temu gwiazda ogłosiła, że teraz wspólnie oczekują na pojawienie się kolejnego członka rodziny.

Anna Czartoryska zaszczepiła się na COVID-19 będąc w ciąży

Anna aktywnie udziela się w mediach społecznościowych. Często publikuje nowe posty, na których możemy zobaczyć, jak spędza czas z mężem oraz podejrzeć wnętrza jej domu. Sporadycznie publikuje również ujęcia, na których możemy zobaczyć jej pociechy, choć jak dotąd nie zdecydowała się pokazać ich twarzy. Z uwagi na to, że obecnie jest w czwartej ciąży, temat ten stał się u niej numerem jeden.

W ostatnim czasie coraz więcej gwiazd decyduje się na to, by na forum poruszyć temat szczepień na COVID-19. Wielu artystów publikuje w sieci zdjęcia wprost z gabinetu zabiegowego tak jak Agata Młynarska. Inni natomiast mówią o tym dopiero po przyjęciu wakcyny. Na taki krok zdecydowała się Niemczycka, która w sobotnie popołudnie opowiedziała o tym, że w ciąży zdecydowała się przyjąć pierwszą dawkę leku.

Kilka dni temu zaszczepiłam się na Covid-19. To moja pierwsza dawka. Dlaczego tak późno? Bo bardzo się bałam. Nie, nie jestem „szurem”, antyszczepionkowcem, „foliarą” itp (EDIT – przez prawie rok byłam niezaszczepiona i uważam takie określenia za bardzo krzywdzące).

Aktorka przyznała, że już od najmłodszych lat bardzo boi się zastrzyków, dlatego też odkładała ten moment w czasie, tym bardziej że już przechodziła koronawirusa. Dlaczego więc zmieniła zdanie?

Od dziecka mam ogromną traumę związaną z zastrzykami (wiem, wiem, to wcale nie boli, nie o to chodzi), a emocje wokół szczepionki i presja otoczenia dodatkowo zrobiły swoje. Zdarzyło mi się nieraz stracić przytomność podczas szczepienia lub pobierania krwi. To dla mnie zawsze duże przeżycie, którego, szczerzę mówiąc, wolałam uniknąć, zwłaszcza, że przeszłam Covid rok temu, bardzo lekko. Jednak po konsultacji z lekarzem i na jego wyraźne zalecenie, postanowiłam się zabezpieczyć przed ponownym, być może cięższym zachorowaniem, zwłaszcza w ciąży.

W dalszej części publikacji przyznała, że długo zastanawiała się, czy poruszyć ten temat na Instagramie. Zauważyła, że z pewnością wiele osób nie zdecyduje się na podobny krok, bo ma ku temu swoje powody.

Długo się zastanawiałam, czy to tym napisać. Ciężko się przyznać, że czujemy nieracjonalny lęk przed czymś, co dla innych w ogóle nie stanowi problemu. Osób niezaszczepionych jest naprawdę sporo, każdy ma swoje powody. Niektórzy nigdy się nie dadzą przekonać. Do innych na pewno nie przemówi agresja, pogarda, zastraszanie. Niektórzy naprawdę bardziej boją się szczepienia niż choroby i niestety nie zawsze jest to kwestia argumentów a emocji.

Anna z uwagą słucha swoich dzieci i okazuje się, że to 6-letnia córka zmotywowała ją do tego, by przyjąć wakcynę. Jak wyznała, w tym trudnym dla niej momencie, mogła liczyć na wsparcie męża, który towarzyszył jej w gabinecie zabiegowym.

Kto dodał mi odwagi? Moja niespełna 6-letnia córka, która na jedno z dziecięcych szczepień przypominających poszła na totalnym luzie. „Trzeba się szczepić, żeby nie zachorować” powiedziała. Postanowiłam być tak dzielna i rozsądna jak ona. Mi w szczepieniu towarzyszył Mąż, który cały czas trzymał mnie za rękę, i z ogromną wyrozumiałością podszedł do moich emocji, podobnie jak przemiły personel w punkcie szczepień.

Z uwagi na to, że nadal wiele kobiet w ciąży zwleka z decyzją o szczepieniu, gwiazda zdecydowała się opowiedzieć o tym, jak czuła się po przyjęciu leku.

Po wszystkim czułam się zmęczona (ale może to z emocji) i przez 2 dni czułam ból w miejscu podania szczepionki. Teraz już wszystko jest Ok. Nawet bardziej niż ok, bo nie dość że jestem bezpieczniejsza, to udało mi się pokonać mój lęk! […]

Zmierzając ku końcowi wpisu, Anna zaapelowała do swoich obserwatorów o to, by zachowali kulturę w komentarzach, ponieważ jest świadoma tego, jak skrajne emocje wywołuje ten temat. Nie myliła się. Pod postem rozgorzała dyskusja, w której udzielają się również antyszczepionkowcy.

  • Gratuluję odwagi. Ja się boję. 20 godz po pierwszej dawce córka koleżanki dostała zawał.
  • Dlaczego obraża się ludzi którzy boją się tego preparatu? Od razu że szur, foliarz itd. Nie rozumiem jak można tak dzielić ludzi.
  • Pani Ania mówiąc „nie jestem foliarzem” obraziła cześć społeczeństwa. Czy nietaktem byłoby powiedzieć idąc jej tokiem myślenia ze pani Ania nie jest może foliarzem ale eksperymentalnym …. ?
  • Zdrówka dla Pani i dzidziusia, a inni niech gadają co chcą.

Choć temat szczepień na COVID-19 bywa dyskusyjny, jak widać, coraz więcej osób decyduje się na przyjęcie szczepienia mimo licznych obaw. Na tę chwilę Polska znajduje się na 23. miejscu w Unii Europejskiej pod względem odsetka zaszczepionych. Nie można zatem wykluczyć, że lada moment prześcigniemy, chociażby Słowację czy Czechy.


Anna Czartoryska

Anna Czartoryska

Anna Czartoryska

Anna Czartoryska

Anna Czartoryska-Niemczycka

Anna Czartoryska-Niemczycka

Komentarze

  • Gość pisze:

    Skutki uboczne wyjdą z czasem…

  • Gość pisze:

    Ja sie tez zaszczepilam w ciazy i urodzilam zdrowa, piekna coreczke. Oczywiscie, slyszalam negatywne opinie na ten temat, ale tu ufam medycynie.

  • Gość pisze:

    Lepiej późno niż później. Szczepienie w ciąży pokazuje, że zaczęła mądrze myśleć i chce chronić siebie i dziecko w brzuchu.

  • Gościu pisze:

    No i kolejna ofiara systemu. Ciekawe czy preparacik przyjęła czy witaminki. A moja znajoma straciła ciążę po szczepieniu a wujek wylądował jedna nogą na tamtym świecie . Jakoś go odratowali ale układ odpornościowy wyniszczony doszczętnie i pani doktor przyznała że to efekt szczypawki , tylko niecały rok od drugiej dawki. Zdrówka życzę , szczególnie naszym celebrytów.

  • Gość pisze:

    Culej,culej a będziesz ciulany taka jest żeczywistość ale już nie długo! !!!!!.

  • Gość pisze:

    Mutant dziecko z pięcioma głowami urodzi.

  • Gość pisze:

    Ciekawe czy podzieli los innych celebrytów co wyśmiewali tzw. foliarzy a już niedługo po wszczpieniu na COVIDA poszli na spotkanie i sąd Boży.

    • Gość pisze:

      Każdy ma prawo do własnej decyzji, uczmy się tolerancji dla drugiego człowieka a nie segregacji, Ja się nie szczepie preparatem medycznym nieznanego pochodzenia i tym bardziej jeśli firma nie bieże odpowiedzialności za powikłane a jestem alergiczkom asmatyczkom z opciazeniem zekzepicy a sama ja mam brać za powikłania poszczepienne nie dziękuję wolę chorować jeśli macie odwagę to ok. Ale błagam nie krzywdzimy siebie na wzajem poprzez warczenie jesteśmy z jednej gliny ulepieni pozdrawiam

  • Gość pisze:

    „Wakcynę”? „Wakcynacji”? Ale wiecie, że są takie piękne polskie słowa jak szczepionka/szczepienie?

    • vander pisze:

      Tyle, ze to nie jest szczepionka. Oficjalnie, to wciaz preparat w trakcie testow (do konca 2023r.), dopuszczony warunkowo do uzytku. Moze dlatego uzywaja zamiennika slownego…

  • Gość pisze:

    Taki live nie ma lekko albo gesler albo perfekcyjni to jak wieleńskie targowisko 11 nominacji do wróbli ścieźka z pipidówy do d..py za marne 100 mld wow przybysz w punkt kebab polędwiczki kurćzak sushi w sosie pieczarkowym powaźnie mówie gdzie murem za szatanami ha ha i to tyle

  • Gość pisze:

    Co w zwiazku z tym dlaczego a mnie obchodzic czy przyjela czy nie a co kadla dzis na obiad i jaki miala odcien kalu Wszystko na publike

  • Gość pisze:

    Biedne dziecko. 🙁

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×