Andrzej Piaseczny komentuje zamiesznie wokół coming outu. „Zaczynam odczuwać jakąś presję”

Andrzej Piaseczny

Andrzej Piaseczny

Andrzej Piaseczny nagrał serię filmików na Instagramie. Jak zareagował na zamieszanie wokół coming outu, którego dokonał w najnowszym wywiadzie?

Andrzej Piaseczny wydał nową płytę 50/50, która niedawno trafiła do sprzedaży. Śpiewa na niej w duetach ze znanymi artystami. W rozmowie w Radiu Zet podkreślał, że zależy mu na tym, by krążek został odebrany jako wyrazisty:

Wydanie tej płyty jest ucieczką od podsumowań. Zaprosiłem dziesięcioro moich przyjaciół, którzy wyprodukowali mi utworu.Spełniły się dwie moje prośby. Ta płyta jest przede wszystkim wesoła, ale i charakterna. Każdy artysta jest wyrazisty i mam nadzieję, że krążek też zostanie tak odebrany.

Jednak największe emocje wzbudziło wyznanie artysty, które zostało odebrane jako coming out. Piasek opowiedział o piosence Miłość. Powiedział, że jest to piosenka o nim samym, a w tekście jest wyznanie: Nie możesz zasnąć i przestać śnić, a życie chciałbyś dzielić tylko z nim.

Tak, to jest piosenka o mnie. Mówię o tym z uśmiechem – mówił.

Zobacz: Piaseczny zdobył się na coming out! Nagrał piosenkę o „nim”, a w wywiadzie wygłosił przełomowe słowa. „Mówię o tym z uśmiechem”

Andrzej Piaseczny komentuje zamieszanie wokół swojego wyznania

Wyznanie Andrzej Piasecznego szerokim echem odbiło się w mediach. Pojawiło się wiele słów wsparcia dla artysty i wyrazów uznania dla jego odwagi. W końcu sam zainteresowany zdecydował się zabrać głos. Zamieścił na Instagramie serię nagrań.

Najpierw pokazał się w nieładnie na głowie i powiedział zachrypniętym głosem:

Klasyczny day after.

Wokalista wykorzystał także piękną pogodę i pochwalił się tulipanami:

A tu dla odpoczynku od różnych wiadomości, kwiecie! – mówił radośnie.

Niedługo potem pojawiło się koleje wideo. Piasek nie ukrywał, że daje sobie sprawę z zamieszania, jakie wywołał wyznaniem. Cała sytuacja skłoniła go do pewnych przemyśleń.

Tyle się dzisiaj dzieje, że zaczynam odczuwać jakąś presję, że powinienem się jakoś uczesać czy coś – mówił.

W ostatnim z nagrań Andrzej Piaseczny podkreślił, że po jego szczerym wyznaniu w jego życiu kompletnie nic się nie zmieniło.

Nie no, bo tak w sumie patrzę i nic się nie zmieniło, no nie? Ręka jest, noga jest, pies jest, fura jest – wyliczał rozbawiony artysta.

Jak widać, Andrzej Piaseczny, wywołując burzę, sam spokojnie delektuje się piękną pogodą.


Andrzej Piaseczny

Andrzej Piaseczny

Andrzej Piaseczny

Andrzej Piaseczny

Andrzej Piaseczny

Andrzej Piaseczny

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×