Tylko sukienka mogła uczynić ślub Amal Alamuddin, prawniczki zajmującej się prawami człowieka, jeszcze bardziej bajkowym. To sukienka od Oscara de la Renty.
"On jest mężczyzną, którego każda kobieta chciałaby przytulić"- stwierdziła Amal.
I nie ma na myśli swojego wybranka, Georga Clooneya, lecz projektanta, twórcę jej przepięknej sukni ślubnej.
"Wraz z Oskarem chcieliśmy, aby mój ślub był romantyczny i elegancki, nie wyobrażam sobie by ktokolwiek inny niż Oskar potrafił uchwycić te pragnienia w jednej sukience, w jednym projekcie" - wyznaje Amal.
W ciepłe, lipcowe popołudnie 36.letnia Amal odwiedziła Osckara w jego pracowni. Ubrana była w sandały i kwiecistą sukienkę- także projektu De la Renty. Do tego torebka Balenciaga i delikatny makijaż. Wraz z nią na przymiarki przyszła mama, która na co dzień mieszka w Londynie oraz siostra , która specjalnie przyleciała z Singapuru.
Sukienka jest prawie gotowa, wszystkim zajmuje się główny krawiec de La Renty- Raffaele Ilardo. Na sukienkę wykorzystano blisko 13 metrów tiulu z Chantilly, gorset został ręcznie wyszyty kryształkami.
"Ostrożnie!!! Nie pozwólcie, aby suknia dotknęła podłogi!" - woła De la Renta.