Agnieszka Włodarczyk w żałobie. Odszedł po ciężkiej chorobie: „Już nic nie boli, możesz odpocząć najdroższy”

Agnieszka Włodarczyk

Agnieszka Włodarczyk

Agnieszka Włodarczyk przeżywa szczególnie trudne chwile. Gwiazda właśnie pożegnała bliskiego przyjaciela. W przejmującym wpisie podsumowała ich relację.

Agnieszka Włodarczyk w przeszłości musiała pokonać wiele przeszkód, by w końcu poczuć się w pełni szczęśliwą. Najpierw związała się z triathlonistą Robertem Karasiem, z którym zdecydowała się założyć rodzinę. Po kilku miesiącach zakochani poinformowali o tym, że spodziewają się dziecka. Przez kilka pierwszych miesięcy skrupulatnie ukrywali tę wiadomość przed internautami, co nie było łatwe. Dopiero gdy ciążowy brzuszek gwiazdy trudno było ukryć pod połami ubrań, zdecydowali się ogłosić radosną nowinę. Następnie wrócili do kraju, gdzie z niecierpliwością wyczekiwali przyjścia na świat pierwszej pociechy.

Włodarczyk postanowiła w pełni skupić się na wychowaniu dziecka, dlatego też na chwilę obecną zrezygnowała z realizacji zawodowych obowiązków. Aby jednak jakoś zagospodarować wolny czas, zdecydowała się zostać influencerką, ponieważ, jak sama przyznała, sprawia jej to wielką radość.

Nie żyje ukochany kot Agnieszki Włodarczyk

Gwiazda regularnie publikuje nowe treści na Instagramie, dzięki czemu pozostaje w stałym kontakcie ze swoimi fanami. Nie tylko reklamuje kolejne produkty, ale także dzieli się lepszymi i gorszymi momentami ze swojego życia prywatnego. Ostatnio przyznała, że na jakiś czas przeniosła się do słonecznej Hiszpanii, w której chcą zagrzać miejsca na dłużej.

Choć w ostatnim czasie uśmiech nie schodził z twarzy aktorki, w piątkowe popołudnie nie było jej do śmiechu. W najnowszym wpisie poinformowała, że jej ukochany kot Bronek odszedł za tęczowy most.

Mój ukochany Bronek po ciężkiej chorobie odszedł za tęczowy most[*] Najpiękniejsze wierne oczy zasnęły na zawsze.
Już nic nie boli, możesz odpocząć najdroższy.

W dalszej części wpisu Agnieszka wyraziła nadzieję, że Bronek czuł się przy niej szczęśliwy. Zaznaczyła, że chciała zagwarantować mu jak najlepsze warunki bytowe, ponieważ w przeszłości mieszkał na ulicy.

Mam nadzieję, że dałam Ci najlepszy dom na świecie. Że czułeś się kochany i ważny. Bo tak było. Zasłużyłeś na to, próbując osiem lat temu przetrwać na ulicy.

Włodarczyk dodała również, że kot był jej najlepszym przyjacielem i w chwilach samotności, to właśnie z nim dzieliła troski. Pupil zawsze z utęsknieniem czekał na jej powrót, choć wiele wskazywało na to, że ze względu na trudną przeszłość, ciężko będzie im zbudować tak silną relację.

Dziękuję, że byłeś kiedy było mi źle i kiedy byłam szczęśliwa, że dzieliłeś ze mną wszystkie troski, smutki i radości i zawsze pierwszy witałeś mnie w progu.
Że dzięki Tobie w największym smutku nigdy nie czułam się samotna.
Adoptowałam Cię z pełną świadomością, tego, że będziesz kotkiem „specjalnej troski”. Odwdzięczyłeś się po stokroć, obdarowując mnie miłością.
Dziękuję Bronuś, Bronulku, mój futrzasty Przyjacielu. Ucałuj tam na górze ode mnie Lennego i Leosia.
Kiedyś wszyscy się znowu spotkamy.

Na koniec skierowała do swoich fanów ważny apel:

Ps.Adoptujcie koty, nie bójcie się, poszukajcie bratniej duszy, takiej najbiedniejszej, zaniedbanej, skrzywdzonej. Podarujcie kotu dom.

Aktorka opatrzyła przejmujący wpis zdjęciami Bronka. Możemy na nich zobaczyć, że kocur bardzo polubił jej partnera, Roberta Karasia, z którym lubił wypoczywać na kanapie. Z czułością tulił się również do ciążowego brzuszka gwiazdy.

Pod postem przybywa komentarzy, w których internauci okazują Agnieszce swoje wsparcie.

  • Przykro mi. Wiem co czujesz… Ściskam mocno.
  • Bardzo mi przykro. Ja też mam takie „bidy” z ulicy. Bardzo fajni towarzysze.
  • Bardzo mi przykro.
  • Aż za dobrze znam ten ból … zwierzęta po przejęciach, to szczególnie wyjątkowi Towarzysze.
  • Pięknie napisane… oczy mi się zaszkliły. Moje mądre kundelki: Puszek, Kajtek i Rubik też już dawno za tęczowym mostem…

Łączymy się w bólu z Agnieszką.


Kot Agnieszki Włodarczyk

Kot Agnieszki Włodarczyk

Robert Karaś z kotem Agnieszki Włodarczyk

Robert Karaś z kotem Agnieszki Włodarczyk

Kot Agnieszki Włodarczyk

Kot Agnieszki Włodarczyk

Komentarze

  • Gość pisze:

    Dziwne, nikogo nie obraziłam, nie użyłam żadnych wulgaryzmòw, a wpis nie pojawił się, chociaż był zaakceptowany. Ściema .Napisałam, że nie podoba mi się poròwnywanie zwierząt do ludzi i skrytykowałam tytuł, ktòry sugerował zupełnie coś innego

  • Kasia pisze:

    Każda strata boli.I nie ma znaczenia czy to maz;córka,wnuk,pies,kanarek,kot.To strata. TO ból i tęsknota za tym,co kochalismy A co już nigdy nie wróci.Kazda rana po każdej stracie boli tak samo.!

  • Gość pisze:

    Pusta baba

  • Gość pisze:

    Rany boskie! I jak teraz żyć, Agnieszka, jak żyć???

  • Gość pisze:

    Ona ładniej napisała o śmierci kota niż Ty o śmierci męża… A skoro nie potrafisz uszanować czyjegoś smutku to lepiej zanieś kwiaty mężowi, a nie surfuj w necie…

  • Pieleg pisze:

    Jak pięknie napisane Bardzo się splakalam

  • Gość pisze:

    kotek zdechł, ale nieszczęście, mój mąż umarł 2 miesiące temu to jest dopiero nieszczęście a wy wypisujecie takie bzdury

    • AnnaMaria pisze:

      Kot może dać więcej miłości niż niejeden mąż.

    • Anna pisze:

      Kot lub pies może dać więcej miłości niż niejeden mąż. No, ale może u Ciebie było inaczej.

    • Julita pisze:

      Zwierzęta są takimi samymi członkami rodziny, jak ludzie. Zwierzęta odchodzą nie zdychają. Bardzo Pani współczuję z powodu śmierci męża, ale proszę nie publikować tego typu wpisów, ponieważ nie ma pani pojęcia co ktoś czuje po stracie zwierzęcia.

    • Gość pisze:

      Ona ładniej napisała o śmierci kota niż Ty o śmierci męża… A skoro nie potrafisz uszanować czyjegoś smutku to lepiej zanieś kwiaty mężowi, a nie surfuj w necie…

    • Reszka31 pisze:

      Współczuję, ale taki komentarz może tylko napisać ktoś kto nigdy nie miał czworonożnego przyjaciela …

    • Ewa pisze:

      To też jest dla Ciebie dramat, ale nie neguj czyjegoś smutku, bo nie wiesz nic absolutnie nic na temat zwierząt, na temat ich przyjaźni, oddania mino wszystko. Więc zamilcz.

  • Gość Edyta pisze:

    Mi też umarły parę razy kotki i bardzo z tego powodu cierpiałam

  • aki pisze:

    Kot ładny a babą glupia

  • Gość pisze:

    Też straciłam moją kochaną kotkę. Musiałam podjąć decyzję o uśpieniu. Bardzo chorowała, lekarz robił wszystko aby ją ratować. Niestety nasze wysiłki nic nie dały. Odeszła a ja nie mogę się pogodzić ze stratą. To była najwierniejsza przyjaciółka o której nigdy nie zapomnę.

  • GośćEwa pisze:

    Smutne , moje ukochane dwa kotki też już odeszły do lepszego świata i pewnie już spotkały się z Bronkiem , Agnieszko trzymaj się

  • Gość pisze:

    Moja koleżanka niespełna rok temu straciła córkę i wnuka zastanówcie się co ona czuje ,bo ja wiem. oby tego gówna nie przeczytała.

    • Gość pisze:

      Puknij się kobieto w czoło…….

    • Gość pisze:

      Często to właśnie dzięki zwierzętom chce nam się żyć.

    • Gość pisze:

      No pewnie! Zatrzymaj caly swiat z jego problemami wiekszymi i mniejszymi bo ktos stracil dziecko meza ojca itp i moze to przeczytac! puknij sie w glace!

  • Janina1 pisze:

    Serdecznie współczuję wiem co to znaczy stracić tak cudownego przyjaciela ,ja też liczę że moje futrzaki też na mnie czekają i nadejdzie dzień kiedy wszyscy spotkamy się

  • Gość pisze:

    Przecież wyjechałaś jak chorował …zwierzęta przestały być widocznie ważne …podrzucane bo pańcia w rozjazdach …masz kłopot z głowy a już broń boże nie bierz innych zwierzaków bo szkoda ich zwyczajnie..

  • Irena pisze:

    Agnieszko kochana
    Jest Pani pięknym człowiekiem.
    Życzę najlepszego zdrowia i miłości💝

  • GośćEmilia pisze:

    Pani Agnieszko jest pani bardzo dobrym człowiekiem a pani bardzo dobre serce ja też niedawno straciła moją kochaną kotkę Mimi bardzo to przeżyłam ten straszny ból nie do opisania i tęsknota

  • Gość pisze:

    Taki life nie ma lekko pijana zakonnica spowodowała wypadek a pani świątek robi prawko a cos za coś jak psy zabrały to w zebach przyniosą ha ha i to tyle

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×