Szukaj

Ujawniono ostatni telefon Agnieszki Kotulanki. W rozmowie przed śmiercią wyznała, co jej dolega

Agnieszka Kotulanka zmarła 20 lutego 2018 roku w wieku 61 lat. Wiadomo, że w ostatnich latach życia zmagała się z chorobą alkoholową. Kiedy wydawało się, że już wychodzi na prostą, zmarła. Czy rzeczywiście nadużywanie trunków przyczyniło się do jej śmierci? Jej ostatni telefon do rodziny zdaje się obalać tę teorię.
Agnieszka Kotulanka

Agnieszka Kotulanka

Agnieszka Kotulanka w ostatnich latach życia miała problemy z nadużywaniem alkoholu. Mimo wsparcia bliskich nie nie miała dość siły, żeby pokonać chorobę. Niedługo przed śmiercią zaczęła jednak wychodzić na prostą. Opinia publiczna jest przekonana, że nie zmarła z powodu nadużywania alkoholu, jak głosiły tabloidy. Co było rzeczywistą przyczyną jej śmierci?

Agnieszka Kotulanka – jakie były rzeczywiste przyczyny jej śmierci?

Agnieszka Kotulanka zmarła nagle, 20 lutego 2018 roku. Rodzina nigdy oficjalnie nie podała przyczyn jej śmierci, a media szybko podchwyciły to, że miała problemy z alkoholem. Jej śmierć została przypisana więc jej chorobie. Czy rzeczywiście tak było? Nowe światło na sprawę rzuca jej ostatni telefon wykonany do rodziny.

Na długo przed jej śmiercią, aktorka narzekała na swoje samopoczucie. Skarżyła się na silne i uporczywe bóle głowy. Nie pomagały nawet żadne tabletki.

Rozmawiała z rodziną przez telefon, ale mówiła, że pewnie czuje się źle przez ciśnienie i pogodę. Zbagatelizowała ból głowy, bo myślała, że jej szybko przejdzie. W przeszłości miała już takie sytuacje, bo była meteopatką – powiedziało anonimowe źródło Faktu – Śmierć na skutek alkoholu to bzdura. Sprawa mogła być o wiele poważniejsza.

Aktorka musiała się czuć naprawdę fatalnie, ponieważ w dniu jej śmierci, przed jej domem, pojawili się ratownicy medyczni.

Marskość wątroby, którą sugerowali niektórzy, to bzdura. Śmierć sobie zadrwiła z Agnieszki i zabrała ją w momencie, gdy wracała do formy i wierzyła, że będzie dobrze – mówi dalej informator.

Dziennikarze Faktu dowiedzieli się nieoficjalnie, że Agnieszka Kotulanka miała umrzeć na skutek wylewu krwi do mózgu.

Agnieszka Kotulanka nie żyje

Przypomnijmy – Kim była Agnieszka Kotulanka?

Agnieszka Kotulanka ukończyła studia na Wydziale Aktorskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. Debiutowała w 1980 rolą Letty w inscenizacji dramatu Śmierć komiwojażera Arthura Millera w reżyserii Kazimierza Karabasza, grając u boku tak wielkich, jak m.in. Tadeusz Łomnicki czy Barbara Krafftówna.

Grywała na deskach warszawskich teatrów. Jej kunszt można było podziwiać w Teatrze Współczesnym, Teatrze Komedia, a także w Teatrze Bajka. W 1989 roku wyjechała do Kanady. Po dwóch latach nieobecności wróciła do Polski.

Największą sympatię widzów przyniosła jej jednak rola Krystyny Lubicz w Klanie. Ze względu na chorobę, jej postać została usunięta ze scenariusza, co było dużym ciosem dla jej fanów.

W 2000 roku Agnieszka Kotulanka została nagrodzona TeleKamerą w kategorii Najlepsza polska aktorka serialowa.

Miała dwoje dzieci: Katarzynę i Michała. Jej byłym mężem jest aktor Jacek Sas-Uhrynowski.

Zobacz: Agnieszka Kotulanka chciała wrócić do pracy? Od powrotu na scenę dzieliło ją tylko kilka miesięcy!


Agnieszka Kotulanka nie żyje

Agnieszka Kotulanka nie żyje

Agnieszka Kotulanka nie żyje

Agnieszka Kotulanka nie żyje

Agnieszka Dygant i Agnieszka Kotulanka przyjaźniły się

Agnieszka Dygant i Agnieszka Kotulanka przyjaźniły się

Dodaj komentarz

Polecane dla Ciebie

Może Cię zainteresować

Najczęściej czytane dziś

×