Hollywoodzki amant całuje się z... mężczyzną na środku ulicy! I nie jest to scena z filmu!
Mickey Rourke, aktor, który największe triumfy święcił w latach 80. od zawsze uznawany był za skandalistę - zanim został aktorem i grał z Kim Basinger erotyczne sceny w "Dziewięć i pół tygodnia", był bokserem - swój pierwszy pojedynek bokserski wygrał w wieku 12 lat, jednak w połowie lat siedemdziesiątych odniósł kontuzję i musiał zrezygnować z dalszej kariery na ringu. Na początku lat 80. jego kariera ruszyła z kopyta i nie zatrzymała się aż do połowy lat 90., kiedy aktor wpadł w konflikty z reżyserami, aktorami i nawet menadżerami, nie dostawał żadnych ról i niebawem z luksusowej willi musiał się przenieść do kawalerki. Pomogli mu wówczas przyjaciele, którzy łożyli na jego utrzymanie i starali się o role dla kolegi. Powrócił w wielkim stylu rolą Marva w filmie Sin City.