W jednym fragmencie Michał mocno uderzył w Marcina Prokopa.
Michał Wiśniewski wysunął oskarżenia wobec Marcina Prokopa
Czerwonowłosy rockman twierdzi, że dziennikarz wykorzystał w swoim tekście słowa, które wypowiedział on po spożyciu wysokoprocentowego alkoholu. Zasugerował wtedy, że jego była żona, Magda Femme, odeszła do innej kobiety. Michał miał mówić, że nie życzy sobie publikacji takich prywatnych rozmów, ale wywiad poszedł do druku.
Dodatkowo Prokop miał nagrywać rozmowę nawet, gdy ta zeszła na prywatne tory.
Dziennikarz szybko odniósł się do oskarżeń.
Marcin Prokop reaguje na zarzuty
Zrobił to za pośrednictwem Facebooka.
Następnie podkreślił, że nie pije alkoholu w pracy i nie lubi wódki.
Zarzucił przy tym Michałowi, że w toku wywiadu wielokrotnie wypowiadał się na temat Magdy, przez co musiał w jego imieniu dokonać autocenzury.
Ponadto menadżer muzyka miał się zapoznać z tekstem i – w jego imieniu – wyrazić zgodę na publikację. Wiśniewski przeczytał tekst dopiero późnym wieczorem, kiedy gazeta była już w druku i chciał powstrzymać publikację kłopotliwych fragmentów.
Na zakończenie zapowiedział, że nie pozwie Michała, bo "ma w życiu ciekawsze sprawy" i poprosił go o to, aby nie powielał więcej takich informacji.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=617286746425335&set=a.214366303384050&type=3
Komu wierzycie w tej sprawie?