Michał Kołodziejczak chciał być księdzem. Słowa posła dostały drugie życie po aferze

Michał Kołodziejczak mierzy się z zarzutami o agresję, poniżanie i groźby wobec swoich współpracowników. Kilka miesięcy przed wybuchem afery udzielił wywiadu, który – jak pokazał czas – dość słabo się zestarzał. Były poseł bowiem wyznał, że "chce robić coś dobrego" jako polityk.

Michał KołodziejczakMichał Kołodziejczak
Źródło zdjęć: © KAPIF
Katarzyna Złotowska

Michał Kołodziejczak w zeszłym tygodniu został oskarżony przez swoje byłe współpracownice o agresję, poniżanie, groźby i stosowanie przemocy fizycznej, w tym grożenie nożem. Jedna z kobiet zarzuciła 38-latkowi także nakłanianie do zażywania substancji odurzających. On sam uznał zarzuty za "pomówienia" i zadeklarował chęć współpracy z ABW. Cała sprawa może szokować sojuszników Kołodziejczaka, bo ten jeszcze kilka miesięcy temu otwarcie mówił o tym, że marzył o byciu księdzem.


WIDEO
Kołodziejczak skomentował głośne słowa Mentzena

Michał Kołodziejczak chciał być księdzem. "Lubiłem chodzić do kościoła"

Michał Kołodziejczak w wakacje został zaczepiony na sejmowych korytarzach przez Krzysztofa Łozińskiego z redakcji "Na Wiejskiej". Reporter zapytał posła Koalicji Obywatelskiej o to, dlaczego kiedyś chciał być księdzem. Kołodziejczak wyjaśnił:

Lubiłem często chodzić na kościoła. Przez całe wakacje chodziłem do kościoła codziennie. Zawsze chciałem robić coś, co będzie dobre. Zostałem politykiem, ale też chcę robić coś dobrego. Pewnie każdy chciał kiedyś kimś być – ja chciałem być księdzem.

Michał Kołodziejczak miał wujka księdza

Michał Kołodziejczak wcześniej o swoich dziecięcych marzeniach opowiedział w podcaście Żurnalisty. "Będąc małym chłopakiem, dużo czasu spędzałem ze swoim wujkiem, który był księdzem. Był dla mnie przykładem człowieka niesamowitego. Był szanowany przez przeróżne osoby, miał dobrą opinię w środowisku – nie tylko w swojej parafii, ale też w szerszym gronie. Dużo czasu z nim spędzałem, jeździłem na różne przejażdżki, zabierał mnie. Nie wiem, czy to miało konkretnie wpływ na to. (...) Czytałem w kościele, będąc takim małym szkrabem i to było też takie miejsce, gdzie pierwszy raz mówiłem do ludzi" – ujawnił poseł, który po wybuchu ostatniej afery został zawieszony w prawach członka klubu Koalicji Obywatelskiej.

Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak jako dziecko chciał być księdzem © KAPIF
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE