Każdego dnia dajesz mi siłę do życia, radość i sprawiasz, że wszystko co robię ma treściwy, mocny smak. Dajesz mi też przykład jak trwać, żeby dawać sobą nadzieję i roztaczać dobro i piękno. Jak żyć, żeby nie żyć tylko dla siebie. Jak żyć dla siebie i dla innych – w zgodzie z sumieniem, tu i teraz, a nie na kredyt, jak żyć tak, żeby inni czuli się szanowani i potrzebni. Jak żyć w tym trudnym świecie, żeby nie zwariować (serio), nie rozmieniać się na drobne, ale robiąc rzeczy malutkie, robić tak naprawdę rzeczy wielkie. Jesteś dla mnie przykładem tolerancji i mądrości, która przejawia się w każdym Twoim, nawet najmniej widocznym geście i ruchu.Zrozumiałem to nagle, wszystko na raz, chociaż wiedziałem o tym od lat. Zrozumiałem, że nie muszę się bać, że Cię zawiodę, bo dzięki Tobie nie ma tylko Ciebie i tylko mnie, nie ma podmiotowości, nie ma wyżej-niżej. Zrozumiałem, że jesteśmy my, i że mimo wzajemnej odpowiedzialności oraz odpowiedzialności wspólnej za naszego syna – jest to relacja tożsama, dwóch atomów z tego samego wymiaru, dwóch atomów tworzących jedną cząstkę.Dziękuję kochanie, że nadajesz sens mojemu żuciu - napisał Mateusz