Marianna Schreiber starła się z Michałem Marszałem. Zaczęło się od wpisu o... prostytutkach

Marianna Schreiber nawiązała w sieci do głośnej sprawy Karola Nawrockiego i sopockiego Grand Hotelu. Celebrytka wykorzystała temat, by zaatakować rząd Donalda Tuska. Wtedy do dyskusji włączył się Michał Marszał i rozpoczęła się ostra wymiana zdań.

Michał Marszał, Marianna SchreiberMichał Marszał, Marianna Schreiber
Źródło zdjęć: © Youtube@Jestemna_TAK, Youtube@kanal_minus
Mia Sowa

Sprawa dotyczy procesu, który Karol Nawrocki wytoczył wydawcy Onetu po publikacji artykułu "Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu". Portal opisał relacje osób twierdzących, że Nawrocki, pracując przed laty w ochronie hotelu, miał uczestniczyć w sprowadzaniu prostytutek dla gości, czemu zainteresowany stanowczo zaprzecza. Do tematu zeznań byłych pracowników obiektu postanowiła nawiązać Marianna Schreiber.


WIDEO
Oburzona Marianna Schreiber ubolewa nad flagą... Kaszub:

Marianna Schreiber o rządzie Donalda Tuska

Marianna Schreiber opublikowała w mediach społecznościowych mocny wpis skierowany do rządu Donalda Tuska. Zasugerowała w nim, że do podobnych sytuacji ma dochodzić w hotelach sejmowych.

Prostytutki to Wy macie w hotelach sejmowych, drogi rządzie Tuska. Tylko nie wszystkie żony jeszcze o tym wiedzą – napisała.

Michał Marszał drwiąco odpowiada Mariannie Schreiber


Na jej słowa zareagował Michał Marszał, były dziennikarz tygodnika "NIE", a obecnie twórca Kanału Minus. Nawiązując do medialnych relacji Schreiber, odpowiedział:

Mocne słowa jak na Mariannę Karabiowską-Schreiber-Czarnecką-Korczarowską.

Celebrytka nie pozostawiła tej zaczepki bez odpowiedzi. Zarzuciła Marszałowi, że w czasie pracy w tygodniku Jerzego Urbana miał ukrywać przed redakcją swój ślub kościelny.

Pochwal się, Michał, jak prowadziłeś "NIE" i musiałeś ukrywać, że ślub kościelny bierzesz, bo by cię Urban z całą resztą ludzi "zjedli" – napisała.

Marszał szybko sprostował jej słowa i wbił jej szpilę.

Urban zmarł w 2022, ślub brałem w 2023. Wyłącznie cywilny. Kościelny bym wziął, gdybym zamierzał się rozwieść. To po waszemu, konserwatywnemu – odpowiedział.

Proces Nawrockiego i Onetu nabiera tempa

Temat artykułu Onetu wrócił przy okazji jawnej rozprawy, która odbyła się 27 października 2026 r. Przed Sądem Okręgowym w Warszawie zeznawał m.in. Łukasz Franczak, dawny kolega Nawrockiego ze studiów i pracy w hotelowej ochronie. Zapytany przez sąd, czy w Grand Hotelu pojawiały się prostytutki, odpowiedział:

Tak, były. Nie da się tak powiedzieć wprost, które to były prostytutki, bo to hotel, wszystko było dyskretnie.

Jednocześnie świadek podkreślił, że nie widział, aby Nawrocki organizował takie usługi lub uczestniczył w sprowadzaniu kobiet dla gości hotelowych.

Sąd wysłuchał również Nataszy Geldon, byłej pracownicy ochrony Grand Hotelu. Kobieta zeznała, że widziała Karola Nawrockiego z kobietą i mężczyzną, których wówczas uznała za "prostytutkę z alfonsem". Przyznała jednak, że nie miała pewności, kim rzeczywiście były te osoby. Według jej relacji Nawrocki miał później powiedzieć, że "można sobie dorobić, doprowadzając dziewczyny do gości", i zaproponować jej udział w takim procederze.

Dziennikarz Piotr Głuchowski zeznał natomiast, że według jego anonimowego informatora Nawrocki uczestniczył w organizowaniu kobiet dla części gości hotelu. Głuchowski nie był bezpośrednim świadkiem tych wydarzeń. Wiarygodność relacji i zasadność pozwu oceni sąd, który ma przesłuchać również samego Karola Nawrockiego.

Marianna Schreiber wdała się w słowną potyczkę
Marianna Schreiber wdała się w słowną potyczkę © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY