Kuba Wojewódzki szczerze o bolesnej przeszłości. Dwa razy powtarzał klasę. "Zostałem stygmatyzowany"

Kuba Wojewódzki w autorskim podcaście WojewódzkiWojewódzki gościł znanego psychologa i terapeutę par, Piotra Mosaka. Podczas rozmowy showman otworzył się na temat szkolnych porażek i przyznał, że w czasach licealnych dwukrotnie nie zdał do następnej klasy. Choć starał się obrócić sprawę w żart, terapeuta szybko dostrzegł w jego wyznaniu głęboko skrywany żal, stawiając diagnozę dotyczącą źródeł ciętego języka gwiazdora.

Kuba Wojewódzki w rozmowie z Piotrem MosakiemKuba Wojewódzki w rozmowie z Piotrem Mosakiem
Źródło zdjęć: © YouTube @Wojewódzki Wojewódzki
Robert Sienkiewicz

Kuba Wojewódzki od lat kreuje w mediach wizerunek bezkompromisowego i pewnego siebie erudyty, który rzadko odsłania słabe punkty. W rozmowie z Piotrem Mosakiem zszedł jednak na tematy dorastania i edukacji, decydując się na rzadką u siebie szczerość.

Dwa razy nie zdałem z klasy do klasy – wyznał niespodziewanie dziennikarz.

WIDEO
TYLKO U NAS! Burzliwe sceny za wschodnią granicą. Piotr Mróz czuł się jak w "Psach". Nie wiedział, czy wróci do kraju

"Co jest złego w niezdaniu?". Kuba Wojewódzki w ogniu pytań

Wyznanie to natychmiast zainteresowało psychologa, który postanowił zgłębić temat:

Czegoś cię to nauczyło? – dopytywał Mosak. Co jest złego w niezdaniu? – ciągnął dalej.

Wojewódzki zwrócił uwagę na dyskomfort, jaki wiązał się ze zmianą środowiska rówieśniczego:

Byłem z ludźmi, którzy byli młodsi – wyjaśnił krótko.

Piotr Mosak próbował doszukać się w tej sytuacji lekcji życiowej dojrzałości:

No i to cię nauczyło pokory – zasugerował terapeuta.

Wojewódzki natychmiast skontrował to w swoim charakterystycznym, ironicznym stylu, nawiązując do swoich późniejszych wyborów partnerskich:

Mimo żartobliwego tonu dziennikarz nie ukrywał, że doświadczenie powtarzania klasy w czasach PRL-u odcisnęło na nim spore piętno i do dziś budzi w nim trudne emocje. Zwrócił uwagę na społeczne postrzeganie uczniów, którym podwinęła się noga:

Tak zwani drugoroczni, w czasach naszej młodości, to byli zwykle ludzie z patologicznych rodzin. Ja w ten sposób zostałem stygmatyzowany – podsumował gorzko showman.

Diagnoza psychologa: cięty język jako tarcza obronna

Piotr Mosak nie pozostawił tych słów bez komentarza i podjął próbę psychologicznej analizy postawy showmana. Terapeuta zasugerował, że w tamtym kluczowym momencie dorastania rodzice mogli nie wyposażyć młodego Kuby w odpowiednią odporność psychiczną na zaczepki, docinki i odrzucenie ze strony rówieśników.

Według eksperta brak wewnętrznej tarczy ochronnej w obliczu etykietki "drugorocznego" sprawił, że Wojewódzki musiał wykształcić własny mechanizm obronny. To właśnie poczucie stygmatyzacji i próba uprzedzenia ataków innych mogły ukształtować jego późniejszą złośliwość, kąśliwy sarkazm i potrzebę dominacji słownej, z których przez kolejne dekady uczynił swój największy znak rozpoznawczy w mediach.

Piotr Mosak w rozmowie z Kubą Wojewódzkim
Piotr Mosak w rozmowie z Kubą Wojewódzkim © YouTube @Wojewódzki Wojewódzki
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!