Kuba Wojewódzki rozlicza aferę z flagą Polski w odchodach. Mówi Cejrowskiemu: "Ja się od tego ODCIĄŁEM"

W premierowym odcinku nowego podcastu Kuby Wojewódzkiego doszło do powrotu do jednego z najgłośniejszych skandali w historii polskiej telewizji. Rozmowa z Wojciechem Cejrowskim zeszła na temat pamiętnego incydentu z wbijaniem biało-czerwonej flagi w psie odchody. Choć od tamtych wydarzeń minęło już niemal dwadzieścia lat, gospodarz programu postanowił raz na zawsze rozprawić się z ciążącym na nim mitem.

Kuba Wojewódzki, Wojciech CejrowskiKuba Wojewódzki, Wojciech Cejrowski
Źródło zdjęć: © Youtube@WojewódzkiWojewódzki
Mia Sowa

Rozmowa Wojciecha Cejrowskiego i Kuby Wojewódzkiego szybko zeszła także na temat jednej z najgłośniejszych afer w karierze gospodarza programu. Chodzi o skandal z 2008 r., gdy w show "Kuba Wojewódzki" na antenie TVN pojawiły się miniaturowe polskie flagi wetknięte w atrapy psich odchodów. Twórcy tłumaczyli później, że był to happening mający zwrócić uwagę na problem nieczystości pozostawianych przez właścicieli psów, jednak sprawa wywołała ogromne oburzenie i trafiła do sądu. Ostatecznie TVN został ukarany przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji grzywną w wysokości 471 tys. zł, a po latach Sąd Najwyższy podtrzymał stanowisko, że doszło do znieważenia symbolu narodowego.


WIDEO
Kuba Wojewódzki planuje zostać ojcem? Padła deklaracja

Kuba Wojewódzki ponownie dementuje aferę po latach

Podczas rozmowy Wojciech Cejrowski wypomniał gospodarzowi niesławny incydent, co wywołało u dziennikarza natychmiastową i stanowczą reakcję. Kuba Wojewódzki zaapelował do podróżnika, by ten nie powielał kłamstw, które przylgnęły do niego przez lata:

Ja już robiłem powszechne apele, że zapłacę dużą kwotę pieniędzy, jeśli ktoś przyniesie materiał filmowy, w którym ja wkładam flagę w kupę. Wybacz, że to powiem, bo to jest moralnie dla mnie niekomfortowe. Zrobili to goście mojego programu. Ja się od tego odciąłem – tłumaczył z powagą Wojewódzki.

Dziennikarz z całą mocą zaznaczył, że mimo wizerunku prowokatora istnieją dla niego nieprzekraczalne granice:

Mimo że jestem resortowe dziecko, mam swój honor. Nigdy tego nie zrobiłem i nigdy czegoś takiego w tym kraju bym nie zrobił – podsumował gospodarz.

Szwajcarski eksperyment Raczkowskiego i reakcja Wojciecha Cejrowskiego

Aby wyjaśnić genezę całego zamieszania sprzed blisko dwudziestu lat, Kuba Wojewódzki przypomniał w studiu, czym właściwie kierował się pomysłodawca tamtej prowokacji. Artysta zainspirował się bowiem zachodnią kampanią społeczną:

Wiele lat temu w Szwajcarii zrobili taki eksperyment, że jeżeli psy defekowały na chodnikach, to wbijali w te fekalia flagi małe szwajcarskie, żeby powiedzieć, co robisz swojemu krajowi. To była bardzo skuteczna, brutalna akcja. I Marek Raczkowski w Polsce pomyślał: "A może by tak zrobić u nas w kraju?" – opowiadał dziennikarz.

Wojciech Cejrowski skwitował tę opowieść krótko i bez taryfy ulgowej dla rysownika.

No dobrze, no. Ale mu nie wyszło i jeszcze zrobił kumplowi krzywdę – rzucił w swoim stylu podróżnik, zamykając temat feralnej akcji z 2008 r.
Kuba Wojewódzki wyjaśnił głośny skandal z flagą
Kuba Wojewódzki wyjaśnił głośny skandal z flagą © Youtube@WojewódzkiWojewódzki
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE