Książę Harry cierpi przez rozłam z bratem, ale wbija mu szpilę. "Niektórzy nie chcą naprawy relacji"

Książę Harry po raz kolejny postanowił publicznie rozliczyć się z bolesną przeszłością i skomplikowanymi relacjami z brytyjską rodziną królewską. W najnowszym, poruszającym wywiadzie dla magazynu "GQ" arystokrata wyznał, że wciąż opłakuje zerwane więzi z królem Karolem III oraz księciem Williamem, z którym nie zamienił słowa od ponad czterech lat. Choć otwarcie zadeklarował chęć zakopania topora wojennego, pokusił się o mały przytyk.

Książę Harry i książę WilliamKsiążę Harry i książę William
Źródło zdjęć: © Getty Images | Max Mumby
Aneta Kowal

Od czasu głośnego odejścia księcia Harry’ego i Meghan Markle z grona aktywnych członków rodziny królewskiej oraz przeprowadzki do Kalifornii relacje młodszego syna monarchy z pałacem uległy wyraźnemu pogorszeniu. Szczególnie mocno ucierpiała więź łącząca go z bratem, księciem Williamem. Przez lata uchodzili za niezwykle zgranego duetu, wspólnie wspierający się po tragicznej śmierci matki, księżnej Diany. Z czasem jednak między braćmi zaczęły narastać napięcia, które miały dotyczyć zarówno roli Meghan w rodzinie królewskiej, jak i odmiennego podejścia do obowiązków wobec monarchii.


WIDEO
Jakie pieniądze naprawdę zarabiają Royalsi?

Książę Harry chce pojednania, ale spotyka się z niechęcią

Harry w nowym wywiadzie przyznał wprost, że brak kontaktu z najbliższymi traktuje jak bolesną żałobę.

Tak, oczywiście. Z perspektywy rodzinnej to kolejny problem, z którym wiele osób może się utożsamić: nieporozumienia między rodzeństwem, zerwane relacje między dziećmi a rodzicami lub jednym z rodziców. Ludzie, z którymi rozmawiam, nieustannie poruszają ten temat, więc wiem, jak wiele osób może się z nim utożsamić. Być może patrzą na nas i myślą: "Jak oni zdołają to naprawić?". Może to pomoże mi uporządkować własne sprawy – tłumaczył książę.

Prawdziwe poruszenie wywołał jednak fragment rozmowy, w którym Harry odniósł się do szans na zażegnanie wieloletniego sporu. Wielu komentatorów i czytelników odebrało jego wypowiedź jako bezpośrednie uderzenie w starszego brata, który ma konsekwentnie odrzucać próby kontaktu:

Niektórzy nie chcą naprawy relacji. Ja chcę, żeby się udało. W obliczu wszystkiego, co dzieje się na świecie, najważniejsze jest pojednanie. To właśnie ma kluczowe znaczenie. Blizny pozostają na zawsze, ale wiele zależy od tego, jak postrzegamy to, co się wydarzyło, i jakie mamy do tego podejście. Chodzi o to, by zostawić przeszłość za sobą. Zachęcałbym do tego każdego. Jeśli pewne wydarzenia z przeszłości nadal wpływają na ciebie każdego dnia, trudniej jest się od nich uwolnić. Ale moim zdaniem na świecie i w życiu ludzi jest wystarczająco dużo dramatów, by nie dokładać do nich kolejnych rodzinnych konfliktów – zaznaczył.

Książę dodał także, że podczas jego ostatnich wizyt w Wielkiej Brytanii nastawienie krewnych zaczęło powoli ulegać zmianie, co miało nieco oczyścić gęstą atmosferę:

To niekoniecznie powstrzyma takie zachowania, ale mam nadzieję, że mogą się one zmienić – stwierdził z optymizmem.

Rzecznicy księcia Harry'ego gaszą pożar

Wypowiedź o "niektórych osobach", które rzekomo sabotują pojednanie, wywołała lawinę spekulacji w brytyjskich i amerykańskich tabloidach. Wobec narastających oskarżeń o kolejny atak na następcę tronu do akcji natychmiast wkroczył zespół prasowy księcia Sussexu, który ma zupełnie inne zdanie na ten temat.

Użycie przez księcia Harry’ego sformułowania "niektórzy ludzie" absolutnie nie miało być przytykiem pod adresem jego brata ani żadnego innego członka rodziny. Komentarz padł w ogólnym kontekście i w żaden sposób nie był wymierzony w jego bliskich.

A wy co sądzicie?

Książę Harry nie ma najlepszych stosunków z Williamem
Książę Harry nie ma najlepszych stosunków z Williamem © Getty Images | Joe Giddens
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!