Piotr Woźniak-Starak stawiał przyjaciołom jeden i ten sam warunek. Nie znosił, gdy ktoś mu się przeciwstawiał
Już za kilka dni minie rok od tragicznego wypadku, w którym zginął Piotr Woźniak-Strak. Do tej wielkiej tragedii doszło w nocy z 17-18 sierpnia na jeziorze Kisajno. Mąż dziennikarki TVN-u podczas urlopu na Mazurach wypadł z kierowanej przez siebie motorówki. Podczas gwałtownego skrętu, producent filmowy stracił panowanie nad pojazdem i znalazł się za burtą. Poszukiwania mężczyzny były zakrojone na szeroką skalę, a wszyscy interesujący się tym wydarzeniem do ostatniej chwili mieli nadzieję, że przeżył wypadek. Po czterech dniach odnaleziono ciało Piotra.