Kiedy większość artystów planuje jesienny odpoczynek po intensywnym sezonie plenerowym, Konrad Skolimowski wrzuca najwyższy bieg. Październikowy terminarz gwiazdora disco polo i muzyki tanecznej wygląda jak wyzwanie rzucone prawom fizyki i logistyki. W rozpisce znalazły się aż pięćdziesiąt cztery wydarzenia – od występów w największych klubach w Polsce, przez gale, aż po imprezy zamknięte i prestiżowe wydarzenia halowe, takie jak Roztańczony PGE Narodowy czy wrocławska Hala Orbita.
WIDEOTYLKO U NAS! Małgorzata Tomaszewska szczerze o związku Filipa Chajzera z Bianką. "Oni to zmonetyzowali"
Widok kalendarza Skolima może przyprawić o zawrót głowy. Szczególnie spektakularnie prezentują się weekendy, podczas których piosenkarz nie ma ani chwili wytchnienia. Już na początku miesiąca zaplanował maratony: drugiego, trzeciego oraz trzydziestego października zagra aż po cztery koncerty dziennie. Równie imponująco wyglądają pozostałe dni tygodnia, gdzie regułą stały się potrójne występy w ciągu jednej doby, rozrzucone często po miastach oddalonych od siebie o dziesiątki kilometrów.
Skolim: Helikoptery, wyścig z czasem i ogromne zarobki
Utrzymanie tak morderczego tempa wymaga perfekcyjnej organizacji i potężnego zaplecza technicznego. Nie jest tajemnicą, że aby zdążyć z jednego końca Polski na drugi w odstępie zaledwie kilku godzin, Skolim i jego ekipa regularnie korzystają z transportu lotniczego, w tym z wynajmowanych helikopterów. Przemieszczanie się drogą powietrzną pozwala artyście dosłownie w kilkadziesiąt minut przenieść się z imprezy na południu kraju na klubowy parkiet w centrum czy na północy.
Taki koncertowy maraton przekłada się oczywiście na zawrotne zarobki. Skolim od dłuższego czasu utrzymuje pozycję jednego z najlepiej opłacanych i najbardziej rozchwytywanych wykonawców w rodzimym show-biznesie. Przy stawkach sięgających kilkudziesięciu tysięcy złotych za jeden krótki set koncertowy, miesięczny bilans finansowy wokalisty przypomina przychody prężnie działającego przedsiębiorstwa. W harmonogramie znalazło się również miejsce na akcent osobisty – ósmego października w Siemiatyczach artysta świętować będzie swoje urodziny, oczywiście w towarzystwie wiernej publiczności.
Widzowie zadowoleni. Tak komentują ruchy Skolima
Ujawnienie październikowego grafiku wywołało lawinę pozytywnych komentarzy ze strony wiernych słuchaczy Skolima. To niektóre z ich głosów z Instagrama: "Będzie ogień", "Mega top", "Widzimy się!", "8 października będzie ogień. Już nie mogę się doczekać".
ZOBACZ TEŻ: Skolim przerwał koncert. Szybko polały się łzy