Głos w sprawie zabrała również Ilona Łepkowska, która na łamach Tele Tygodnia stwierdziła, że dla gwiazdy "Na wspólnej" pieniądze nie śmierdzą, sugerując, że Jabłczyńska wystąpiła w kampanii nie za darmo. Okazuje się, że jest jednak inaczej. Ahmed Meddeb, dyrektor Tunezyjskiego Urzędu ds. Turystyki w Warszawie, zaznaczył, że akcja obejmuje nie tylko polskie gwiazdy, a wszystkie wzięły w niej udział bez żadnych gratyfikacji.
Pani Ilona powinna przeprosić Joannę?