Centrum miasta nie jest sprzyjającym miejscem do wychowywania dzieci. Zgiełk, samochody, imprezowicze wracający nad ranem do domu. To wszystko zdecydowanie nie jest Zielińskiej potrzebne, dlatego wraz z mężem postanowili poszukać czegoś na obrzeżach Warszawy.
Własny ogród, spokój, dostęp do natury i bezpieczeństwo to wszystko, czego może potrzebować szczęśliwa mama do wychowywania równie szczęśliwych dzieci. Mamy nadzieję, że wybrany przez Katarzynę dom faktycznie jest tym jedynym i spędzi w nim cudowne chwile ze swoimi pociechami oraz mężem!