Zaskakuję sam siebie. Nie miałem doświadczeń z dziećmi, nie miałem nigdy dzieci. Teraz mam po raz pierwszy doświadczenie i widzę, że mam w sobie cechy, o które nigdy bym się nie posądzał. Mam wyrozumiałość, spokój i radość z przyglądania się, jak tworzy się nowe życie. Jak tworzy się młody człowiek, który jest bezradny i nie umiejący nic. To od nas zależy, jakie to dziecko będzie. Mam dużo spokoju, nie mam gonitwy, wartościowania czasu. Często wartościujemy czas w ten sposób, że są ważniejsze rzeczy, a dziecko nam w tym przeszkadza. Np. chcielibyśmy zagrać jakąś rolę, wyjechać na wakacje, zrobić coś przyjemnego dla nas, a mamy dziecko, którego musimy pilnować. Ja sam jestem zaskoczony tym, że to, że mam dziecko powoduje, że ten czas z nim jest ważniejszy. Nareszcie mam innego typu wyzwanie, dużo ważniejsze od tych innych. To mnie zaskakuje, że potrafię tak zmienić myślenie. Druga rzecz, która mnie zaskakuje, to są bezsenne noce, których nie trawię. Nigdy nie mogłem znieść wstawania o 5 rano, nie wyobrażałem sobie, że to jest możliwe. A teraz dziecko czasami budzi mnie o 4 rano, człowiek przytuli, pogładzi i idzie spać dalej. Jest to dość naturalne. Własne dziecko wyzwala w nas pewne pokłady czegoś, czego nie znaleźliśmy do tej pory.