Kamila Urzędowska szczerze o kulisach sławy po "Lalce". Wbiła szpilkę hejterom i zaapelowała do widzów

Wcielenie się w postać Izabeli Łęckiej w najnowszej ekranizacji "Lalki" sprawiło, że Kamila Urzędowska z dnia na dzień znalazła się w ścisłym centrum zainteresowania mediów. Mimo ogromnego sukcesu, młoda aktorka twardo stąpa po ziemi. Urzędowska zdradziła, jak podchodzi do tak ekspresowego zyskania sławy.

Urzędowska wprost o popularności po "Lalce"Urzędowska wprost o popularności po "Lalce"
Źródło zdjęć: © KAPiF
Konrad Klimkiewicz

Od momentu uroczystej premiery widowiska w reżyserii Macieja Kawalskiego odtwórczyni głównej roli żeńskiej żyje w nieustannym biegu. Wyjątkowo ciepłe przyjęcie filmu przez publiczność przełożyło się na maraton spotkań autorskich oraz podróży po kinach w całej Polsce.


WIDEO
TYLKO U NAS! Grażyna Torbicka ocenia dwie wersje "Lalki". "Po to została zrobiona, żeby były kontrowersje" [WIDEO]

W rozmowie z dziennikiem "Super Express" artystka wyznała, jak emocjonujące są dla niej bezpośrednie konfrontacje z reakcjami widowni:

Od premiery minęły już prawie trzy tygodnie, a ja byłam w domu chyba tylko raz, bo cały czas jeżdżę po kinach i spotykam się z widzami po seansach. Nawet nie mam czasu się nad tym zastanowić. To jest fantastyczne uczucie. Zrobiliśmy naprawdę piękny film i jeśli ktoś jeszcze go nie widział, niech wpada do kina. Te emocje są nieziemskie! Wpadajcie do kina, kochani, naprawdę, bo to jest piękny film – powiedziała Super Expressowi Urzędowska.

Kamila Urzędowska i lekcje od mistrzów teatru. Rola Łęckiej spełnieniem marzeń

Praca na planie tak gigantycznej produkcji obyczajowej była dla młodej aktorki nie tylko zawodowym wyzwaniem, ale przede wszystkim bezcenną lekcją warsztatu. U jej boku pojawiła się śmietanka polskiego aktorstwa – na czele z Andrzejem Sewerynem, Krystyną Jandą czy powracającym po latach Markiem Kondratem.

Kamila Urzędowska nie kryje wdzięczności za ciepło i merytoryczne wsparcie, jakie otrzymała od doświadczonych kolegów z branży, przyznając, że rola klasycznej bohaterki literatury okazała się jej życiowym sukcesem:

Z Andrzejem Sewerynem, Krystyną Jandą, Mają Komorowską, Mateuszem Damięckim... Nie wiem, kogo jeszcze wymienić. Mogłabym wymienić całą obsadę, także Karolinę Gruszkę i Marysię Dębską. To była wymarzona grupa ludzi, z którymi miałam okazję przeżyć tak niezwykłe doświadczenie. To fantastyczni ludzie, wspierający, którzy osiągnęli już w aktorskim życiu bardzo wiele i mogą służyć dobrą radą oraz wsparciem. Jestem ogromnie wdzięczna i cieszę się, że miałam szansę ich spotkać [...] Szczerze mówiąc, nigdy nie marzyłam o żadnej konkretnej roli. Jednak z perspektywy czasu myślę, że właśnie Izabela jest spełnieniem marzeń – zdradziła Kamila Urzędowska.

Kamili Urzędowskiej odbiła "sodówka"? Zaskakujące słowa aktorki

Wraz z gigantycznym rozgłosem w mediach pojawiły się pytania o to, jak nagły awans na gwiazdorską ławkę wpłynął na osobowość i codzienne relacje aktorki z otoczeniem. Sama zainteresowana zapewnia, że zachowała wrodzony dystans do świata show-biznesu.

Pytana o to, czy woda sodowa nie uderzyła jej do głowy, powołuje się na opinie najbliższych i wskazuje na jedyny element, który uległ w niej zmianie:

Ciężko mi samej siebie w ten sposób oceniać, ale kiedy rozmawiam z przyjaciółmi i najbliższymi, nie uważają, żebym się zmieniała. Jedyna zmiana na plus jest taka, że mam coraz grubszą skórę i coraz mniej rzeczy mnie dotyka. Myślę, że to się we mnie zmienia, ale nie jest tak, że woda sodowa uderzyła mi do głowy – mówiła.

Kamila Urzędowska apeluje do internautów. "Po drugiej stronie są prawdziwi ludzie"

Rola Izabeli Łęckiej od dekad wzbudza skrajne emocje wśród czytelników i widzów, z czym przed laty musiała mierzyć się również kultowa odtwórczyni tej postaci, Małgorzata Braunek. Współczesna era mediów społecznościowych sprawia jednak, że fala ocen i krytyki wylewa się w internecie w czasie rzeczywistym.

Aktorka odniosła się do zjawiska hejtu, kierując do internautów poruszającą prośbę o wyrozumiałość i refleksję nad własnymi słowami.

Oczywiście, to zdarza się za każdym razem, szczególnie przy takiej roli jak Izabela Łęcka. Podobne doświadczenia miała też pani Braunek. Teraz żyjemy jednak w innych czasach. Każdy, kto wyjdzie z kina, może natychmiast napisać komentarz, podczas gdy kiedyś na recenzję trzeba było dłużej poczekać. Tak wygląda ten świat. Każdy może w internecie napisać, co chce, dlatego apeluję o wrażliwość. Warto pomyśleć, że po drugiej stronie są prawdziwi ludzie, którzy mają uczucia i czasem również czytają te komentarze. Co by było, gdyby ktoś napisał coś takiego o tobie albo o kimś ci bliskim? Myślę, że dużo empatii jeszcze się wielu osobom przyda – zaapelowała Kamila Urzędowska.
Kamila Urzędowska
Kamila Urzędowska © KAPiF | KAPIF.pl
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY