Jarosław Bieniuk do pracy jeździ...
Jarosław Bieniuk, po śmierci Anny Przybylskiej, dla swoich dzieci szybko musiał wrócić do formy. Piłkarz rzucił się w wir pracy, a swoją sportową pasją zaraził już jednego z synów, Janka, który często towarzyszy tacie na różnych meczach.