Mój organizm powiedział Stop! - mówi tancerka. Pasja i wielka miłość, którymi obdarzyłam taniec wiele lat temu, zawsze brały górę i odwodziły mnie od podjęcia tej trudnej decyzji. Ale muszę zrezygnować, od lat cierpię na bardzo poważne schorzenie kolan. To nawykowe zwichnięcie rzepki w obu kolanach. Kiedy doznaję takiego urazu, rzepka przemieszcza się obok kolana, jak gdyby wypadała z zawiasów - wyznała gwiazda w rozmowie z "Galą".
Przy okazji opowiedziała o przykrej sytuacji, która spotkała ją podczas wizyty u lekarza:
Z powodu silnego bólu, jaki się przy tym odczuwa, człowiek prawie traci przytomność. Trzeba natychmiast jechać do szpitala, gdzie nastawia się kolano, a nogę wkłada w gips. Niedawno robiłam rezonans magnetyczny kolan. Lekarz, któremu pokazałam wyniki, był przekonany, że pomyliłam dokumenty: Pani kolana wyglądają jak u 80-letniej staruszki. Są tak bardzo zużyte, usłyszałam - wspomina.
Janachowska ma dopiero 28 lat. Myślicie, że jej taneczna kariera skończyła się na dobre? Jeśli tak to bardzo żałujemy, bo oglądanie Izy na parkiecie to była uczta dla oka.