Filip Chajzer zniszczy swój wizerunek płatnymi nagraniami? Ekspertka ds. PR stawia sprawę jasno

Filip Chajzer i Bianka Chajzer wywołali niemałe poruszenie, uruchamiając komercyjną sprzedaż spersonalizowanych nagrań wideo dla swoich fanów. Pomysł handlu życzeniami, których ceny po podwyżkach sięgają kilkuset złotych, natychmiast podzielił internautów i wywołał dyskusję o granicach monetyzowania popularności. W rozmowie z Plotkiem sprawę skomentowała specjalistka do spraw wizerunku i PR, Marta Rodzik, która wprost wskazała, jakie niebezpieczeństwa czyhają na prezentera.

Filip ChajzerFilip Chajzer
Źródło zdjęć: © AKPA | Piętka Mieszko
Aneta Kowal

Wokół nowego przedsięwzięcia Filipa Chajzera i jego żony Bianki wciąż jest gorąco. Małżonkowie wystartowali z własną platformą oferującą nagrywanie okolicznościowych filmików, tłumacząc ten krok zalewającymi ich prośbami od sympatyków. Choć celebryta przekonywał, że cennik ma być przystępny, stawki szybko powędrowały w górę – za nagranie w trybie standardowym trzeba zapłacić 300 zł, a opcja ekspresowa to już koszt rzędu 600 zł. Tego typu działalność wzbudziła jednak pytania o to, jak odpłatne wideo wpłynie na zawodową pozycję gwiazdora, który przez lata budował swój status w ogólnopolskich mediach.


WIDEO
Dominika Serowska i Marcin Hakiel o Chajzerach. "My szybko zaszliśmy w ciążę, oni szybko się hajtneli"

Ekspertka od PR ocenia biznes Chajzerów

O ocenę nowego ruchu prezentera Plotek poprosił specjalistkę od public relations, Martę Rodzik. Jej zdaniem komercyjne spieniężanie rozpoznawalności nie jest samo w sobie wykroczeniem, jednak niesie ze sobą konkretne konsekwencje dla odbioru postaci w mediach:

Moim zdaniem tego rodzaju działalność będzie wpływać na wizerunek dziennikarza, ale nie musi automatycznie podważać jego wiarygodności – zauważa ekspertka.

Marta Rodzik zwraca uwagę na fakt, że sprzedaż dedykowanych nagrań stawia Filipa Chajzera na cienkiej granicy między misją zawodową a show-biznesem:

Oferowanie przez Filipa Chajzera odpłatnych, spersonalizowanych życzeń można traktować jako komercyjne wykorzystanie własnej rozpoznawalności i monetyzacji, co samo w sobie nie jest niczym nagannym. Kluczowe jest jednak to, że wiarygodność dziennikarza opiera się na zaufaniu, autorytecie i przekonaniu odbiorców o jego profesjonalizmie. Ryzyko pojawia się wtedy, gdy granica między rolą dziennikarza a rolą celebryty i przedsiębiorcy zaczyna się zacierać. Część odbiorców może wówczas postrzegać go przede wszystkim jako osobę budującą własną markę i zarabiającą na popularności, a nie jako dziennikarza – tłumaczy specjalistka ds. PR.

Co mogłoby osłabić zaufanie odbiorców Filipa Chajzera?

Choć były gwiazdor stacji TVN chwali się olbrzymim zainteresowaniem i setkami spływających zamówień na nagrania, specjaliści ostrzegają przed długofalowymi skutkami takiego pozycjonowania. Zmiana postrzegania z rzetelnego spikera na komercyjnego influencera może w przyszłości zaważyć na jego dziennikarskich projektach. Marta Rodzik podsumowuje, co w tym przypadku powinno być dla Filipa Chajzera ostatecznym wyznacznikiem:

Ostatecznie najważniejsze jest to, czy dodatkowa działalność wpływa na jakość pracy dziennikarskiej, rodzi konflikty interesów lub osłabia zaufanie odbiorców – konstatuje ekspertka.
Bianka i Filip Chajzerowie
Bianka i Filip Chajzerowie © KAPIF
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE