Martyna Wojciechowska dosadnie o szczepionkach na COVID-19: „Zaraz pod tą wypowiedzią wyleje się na mnie fala hejtu”

Martyna Wojciechowska o szczepionkach na COVID-19

Martyna Wojciechowska o szczepionkach na COVID-19

Martyna Wojciechowska zawsze postępuję zgodnie ze swoim sumieniem. Jej ostatnia decyzja wywołała niezłą burzę wśród fanów. Wszystko dotyczy szczepionek. Jak zareagowała podróżniczka?

Jedną z piękniejszych cech Martyny Wojciechowskiej jest to, że zawsze stara się być sobą i postępować zgodnie z własnymi wartościami. Wyznacza sobie cel i dąży do niego pewnym krokiem. W życiu musiała mierzyć się z wieloma trudnościami, ale zawsze świetnie sobie z nimi radziła.

Jedna z jej ostatnich decyzji, którą podzieliła się na mediach społecznościowych, bardzo podzieliła jej fanów. Sprawa związana jest z obecną sytuacją na świecie. Jak tym razem ceniona podróżniczka zareagowała na hejt?

Martyna Wojciechowska o szczepionkach na COVID-19

Podróżniczka nieco straciła w oczach niektórych obserwujących ją na social mediach. Tym, co wywołało burzę, okazały się szczepionki. 47-latka zaraz po zaszczepieniu się przeciw COVID-19 umieściła na Instagramie zdjęcie dokumentujące to wydarzenie. Bardzo szybko oprócz miłych słów pojawiły się głosy koronosceptyków, którzy kierowali w stronę Wojciechowskiej bardzo niemiłe komentarze.

Gwiazda TVN-u zareagowała w swoim stylu, czyli ze spokojem. Mimo krytyki nie zmieniła zdania i postępuje zgodnie ze swoimi przekonaniami. Reporterce Jastrząb Post opowiedziała o całej tej sytuacji.

Zaraz pod tą wypowiedzią wyleje się na mnie fala hejtu i fala wsparcia. Muszę przyznać, że w momencie, kiedy na social mediach opublikowałam swoje zdjęcie ze szczepienia to doświadczyłam bardzo dużego odpływu obserwujących. Pisano mi rzeczy typu: „Myślałam, że jesteś inna”, czy też „rozczarowałaś mnie”. Ja, jako empiryk i osoba, która opiera się na danych naukowych generalnie wierzę w szczepienia. W przeciwnym razie w ogóle nie mogłabym jeździć po świecie. Przypomnę, że zanim dziecko wyjdzie ze szpitala zaraz po urodzeniu, to już ma kilka obowiązkowych szczepień. Potem w tym okresie dojrzewania jest tych szczepień więcej. I obowiązkowych i nieobowiązkowych. Ale ja zaszczepiłam swoją córkę również tymi nieobowiązkowymi szczepieniami. Żeby wyjechać za granicę musiałam wykonać bardzo dużo szczepień m.in dur brzuszny, czy żółta febra. Skutecznie przez świat od wielu, wielu lat podróżuję. Mam dowody na to, że to działa.

Martyna przypomina, że kiedyś każda szczepionka była dla ludzi nowością:

COVID jest bardzo trudną  sytuacją, dlatego ja rozumiem wszystkie lęki i obawy. Ale kiedyś każda szczepionka była nowa. Kiedyś gdy wprowadzano szczepionki, to każda wzbudzała wiele obaw i kontrowersji. Rozsiewano wiele teorii, jakie ma fatalne działanie na nasz organizm. Więc myślę, że ten proces trzeba przejść. Czy jest inna droga? Nie sądzę.

Jakie jest Wasze zdanie w temacie szczepionek?


Martyna Wojciechowska zaszczepiła się przeciwko COVID-19

Martyna Wojciechowska zaszczepiła się przeciwko COVID-19

Martyna Wojciechowska

Martyna Wojciechowska

Martyna Wojciechowska

Martyna Wojciechowska

Komentarze

  • Gość pisze:

    Brawo Martyna !

  • Prawda pisze:

    Nie rozumiem dlaczego dziennikarze wciąż dopytują wszelakiego rodzaju celebrytów o ich zdanie na temat szczepień. Myślę, że w tej kwestii prawo do wypowiadania się mają wyłącznie lekarze. Doczekaliśmy czasów kiedy to celebrytki „więdzą najlepiej” 🤦‍♀️

  • Gość pisze:

    Dobrze powiedzialas „wierze w szczepienia” 😀 Ja w nie tez wierzylam i co i mam dziecko autystyczne. NOP po szczepieniu byl tak oczywisty, ze zrozumialam, ze bajki o autyzmie i szczepionkach przenioslam na „polke” z faktami. Idea szczepien jest oczywiscie dobra i przez bardzo dlugi czas, kiedy szczepienia byly pojedyncze wszystko bylo ok. Od lat 80-tych, kiedy zaczeto laczyc szczepienia wtedy zaczelo sie zle dziac. Ale Big Farma nie chce wrocic do pojedynczych dawek, bo przyznalaby sie do porazki i zbankrutowala od roszczen…

    • Gość pisze:

      Współczuję Pani, ale to jest tzw \'korelacja pozorna\', gdyby Pani dziecko szczepień nie przyjęło i tak byłoby autystyczne. Proszę poczytać o tym jak rzetelnym naukowcem był Pan który wys*al z siebie tą teorię o związku autyzmu ze szczepieniami, której NIE potwierdziły żadne inne badania na całym świecie, w tym te robione przez ludzi takich jak Pani, którzy mocno wierzyli w te teorię, a więc nie działali w interesie \'big farmy\'. Ja wiem ze łatwiej się żyje jak ma się w kim ulokować winę za niesprawiedliwość, która nas spotkała, ale rozsiewanie tego typu rzeczy jest szkodliwe. Była też teoria tzw \'zimnej matki\' i tego że za autyzm odpowiada matka. Zgadza się z nią Pani? Bo tak jak w przypadku szczepień, obydwie teorie nie znalazły potwierdzenia w danych empirycznych. A ja mogę chodzić i bredzić po sieci że to wina matki \'bo tak\'. Stąd może warto trzymać się jednak danych, żeby nie snuc krzywdzących teorii . Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

  • Gośćul pisze:

    😂😂😂 I czego Ty biedna kobieto jeszcze nie powiesz? Menopauza to straszna rzecz.

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×