Ja już mówiłam Łukasz złamał mi serce tak naprawdę, to tak można powiedzieć. Bo ja się bardzo z Łukaszem zżyłam i był dla mnie nie tylko partnerem, był dla mnie swego rodzaju mentorem, bardzo dużym wsparciem. Łukasz był już wiele lat na antenie, był prowadzącym ten program, więc bardzo wiele Łukaszowi zawdzięczam i dużo się przy nim nauczyłam. Myślę, że gdzieś nawzajem staliśmy się lepszymi prowadzącymi, świetnie się zgraliśmy. Kraków gdzieś nas połączył tak mentalnie, bo to tak jest, gdy ktoś się wychowuje w tym mieście ten Kraków gdzieś tam w sobie nosi, taki specyficzny. Było mi bardzo przykro, jednak zdecydowanie rozumiem jego decyzję, chciał zacząć robić nowe projekty, bardziej poświęcić się swojemu podcastowi. Wiem, że przyjął nowe role w teatrze - wiedziałam, że teatr zawsze jest dla niego bardzo ważny i wciąż jesteśmy cały czas w kontakcie. To jest dla mnie bardzo cenne, że po debiucie Roberta, Łukasz do mnie zadzwonił, powiedział, co o tym myśli, że jest zaskoczony, że tak dobrze nam poszło, więc są to dla mnie bardzo ważne słowa, udzielił kilku wskazówek, powiedział co on by jeszcze zrobił, więc fajnie, cieszę się, że mamy ze sobą kontakt i mieć go będziemy.