Tylko u nas! Joanna Racewicz miała wypadek. Nie dotarła na premierę swojej nowej książki. Słowa Beaty Tadli niepokoją [AKTUALIZACJA]

Zdjęcie (1) Tylko u nas! Joanna Racewicz miała wypadek. Nie dotarła na premierę swojej nowej książki. Słowa Beaty Tadli niepokoją [AKTUALIZACJA]

[1/9] Przedstawiciele mediów czekają na Joannę Racewicz

Zdjęcie (2) Tylko u nas! Joanna Racewicz miała wypadek. Nie dotarła na premierę swojej nowej książki. Słowa Beaty Tadli niepokoją [AKTUALIZACJA]

[2/9] Przedstawiciele mediów czekają na Joannę Racewicz

Zdjęcie (3) Tylko u nas! Joanna Racewicz miała wypadek. Nie dotarła na premierę swojej nowej książki. Słowa Beaty Tadli niepokoją [AKTUALIZACJA]

[3/9] Beata Tadla - premiera książki Joanny Racewicz

Zdjęcie (4) Tylko u nas! Joanna Racewicz miała wypadek. Nie dotarła na premierę swojej nowej książki. Słowa Beaty Tadli niepokoją [AKTUALIZACJA]

[4/9] Joanna Racewicz dotarła na spotkanie

Zdjęcie (5) Tylko u nas! Joanna Racewicz miała wypadek. Nie dotarła na premierę swojej nowej książki. Słowa Beaty Tadli niepokoją [AKTUALIZACJA]

[5/9] Joanna Racewicz dotarła na spotkanie

Zdjęcie (6) Tylko u nas! Joanna Racewicz miała wypadek. Nie dotarła na premierę swojej nowej książki. Słowa Beaty Tadli niepokoją [AKTUALIZACJA]

[6/9] Joanna Racewicz - premiera książki Sypiając z prezesem

Zdjęcie (7) Tylko u nas! Joanna Racewicz miała wypadek. Nie dotarła na premierę swojej nowej książki. Słowa Beaty Tadli niepokoją [AKTUALIZACJA]

[7/9] Joanna Racewicz - premiera książki

Zdjęcie (8) Tylko u nas! Joanna Racewicz miała wypadek. Nie dotarła na premierę swojej nowej książki. Słowa Beaty Tadli niepokoją [AKTUALIZACJA]

[8/9] Joanna Racewicz - premiera książki

Zdjęcie (9) Tylko u nas! Joanna Racewicz miała wypadek. Nie dotarła na premierę swojej nowej książki. Słowa Beaty Tadli niepokoją [AKTUALIZACJA]

[9/9] Joanna Racewicz - premiera książki Sypiając z prezesem

Komentarze

  • Gość pisze:

    Nie lubię jednej i drugiej.

  • Rybak pisze:

    Ha,babka miała pojawić się na premierze a tu raptem wypadek który jest niegroźny,skończyło się dosłownie na kilku stłuczkach ale pani Racewicz jakoś wyszła na siłach z tego wypadku,Jak widać pani Racewicz musi się wszędzie spóźniać a widzowie czekali na nie żeby ją zobaczyć na tej premierze jej książki,no i po godzinie przyszła,to co ona tam robiła w tym samochodzie? Zakleszczyła się czy co? Bo nie wiem.

  • Kaśka pisze:

    No proszę, załatwianie „po znajomości”… Za darmo?

×