Joanna Moro odważnie zareagowała na krytykę zdolności wokalnych i opowiedziała o fascynacji Korą. Jest coś, co łączy obie artystki

Joanna Moro, Kora

Joanna Moro, Kora

Joanna Moro stale zmaga się z krytycznymi opiniami. Odniosła się do nich w rozmowie z Jastrząb Post. Wyjawiła, co łączy ją z jej muzyczną idolką, Korą.

Joanna Moro pochodzi z rodziny wileńskich Polaków. Sławę przyniosła jej tytułowa rola w serialu Anna German. Dała w nim próbkę talentu wokalnego. Później jeszcze wielokrotnie stawała przed szerszą publicznością. Jej wokal ma zarówno zwolenników, jak i krytyków. Ci drudzy nie dają gwieździe zapomnieć tego, że zdarza się jej popełnić wpadki.

W ostatnim czasie, gdy dziennikarz Super Expressu, zapytał ją o pamiętny występ w Opolu, porównała się do… Kory.

Myślę, że dużej rzeszy ludzi przekazuję, tak jak na przykład Kora, którą podziwiam i kocham, i ona przekazuje emocje, przekazuje swój stan, ona przekazuje prawdę. Ja jestem artystką! Więc ja przekazuję prawdę! Więc ja nie jestem piosenkarką, która codziennie występuje w musicalu, trzaska trzy musicale i po prostu ma to zrobione. Ja wiem, że to są tylko mięśnie. Więc tak, szkolę się z tego, mówię: tak, OK, na tym Opolu nie umiałam tego robić, bo nie jestem piosenkarką, zrobiłam przed tym 15 koncertów, gdzie wyszło OK, a tutaj akurat wyszło nie OK  – powiedziała.

Reporterka Jastrząb Post zadała ostatnio Asi kilka pytań dotyczących jej kariery scenicznej.

Joanna Moro odpowiada na krytykę swoich występów

Nasza rozmówczyni cały czas uczy się nowych rzeczy i rozwija.

Nie da się być perfekcyjnym w każdej dziedzinie. Jak ktoś robi jedną rzecz od dziecka, to jest to dla niego takie naturalne. A jak się cały czas uczysz nowych rzeczy, rozwijasz się, to nie zawsze wychodzi ci to tak super. Staram się zawsze wychodzić ze strefy komfortu, bo uważam, że to jest rozwijające. Jakby nie było progresu w życiu, to dla mnie byłoby to nudne. Dlatego wybrałam też ten zawód w życiu i mogę się uczyć różnych rzeczy i cały czas wynajduję sobie jakieś nowe ścieżki związane nawet z czymś, co jest obok tego zawodu. Ja bym nie mogła być w jednym teatrze tak na stałe, czy cały czas pracować w tasiemcu 20 lat, ja po prostu się do tego nie nadaje.

Opowiedziała nam o swojej fascynacji Korą i wskazała, co je łączy.

Ja przeczytałam książkę Beaty Biały „Kora” i ta książka mnie wzruszyła. Zafascynowała mnie biografią Kory. Jestem wielką fanką Kory, słucham. Ona też żyła tak, jak chciała, czuła. Żałuję, że nie byłam na żadnym koncercie Kory.

Czy podjęłaby się wykonania któregoś z utworów idolki?

W Twoja Twarz Brzmi Znajomo jak byłam, to akurat Kory nie miałam. Ale wiem, że aktorkom często się dostawały utwory Kory.

Jesteście fanami Joanny?


Joanna Moro - pierwsza profesjonalna sesja z córką

Joanna Moro - pierwsza profesjonalna sesja z córką

Kora o raku w VIVA!

Kora o raku w VIVA!

Joanna Moro - Wiktory 2021

Joanna Moro - Wiktory 2021

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×