Edyta Górniak szuka plusów w inflacji: „To w pewnym sensie fajne ćwiczenie”. Zdradziła, jak wspiera inne istnienia w trudnym czasie

Edyta Górniak o inflacji

Edyta Górniak o inflacji

Edyta Górniak o inflacji. Gwiazda nawet w trudnym czasie stara się szukać pozytywów. Zdradziła nam, jak radzi sobie z rosnącymi cenami i w jaki sposób wspiera inne istnienia.

Inflacja coraz bardziej daje Polakom w kość. Nieustannie rosnące ceny sprawiły, że wielu musiało zrezygnować z dotychczasowego stylu życia. Gwiazdy nie ukrywają, że coraz wyższe koszta utrudniają im prowadzenie biznesów. Opowiedzieli nam o tym Małgorzata Rozenek (zobacz) i Mateusz Gessler, który w swoich restauracjach musiał zmodyfikować menu tak, by klienci jak najmniej odczuli zmiany cen.

Teraz o opinię w budzącym wiele emocji temacie poprosiliśmy Edytę Górniak. Gwiazda opowiedziała reporterce Jastrząb Post, co sądzi o obecnej sytuacji ekonomicznej w kraju.

Edyta Górniak o inflacji

Edyta wróciła wspomnieniami do czasów swojego dzieciństwa, gdy wiele łatwo dziś dostępnych produktów uchodziło za synonim luksusu:

Widzę, jak dużo więcej wydaje się na jedzenie. To jest trudny temat. Ale ja jednocześnie jestem przekorna i we wszystkim staram się dostrzec coś dobrego. Nawet w tak trudnej rzeczy staram się dostrzec dobro. A dobro jest takie, że moje pokolenie pamięta czasy, gdy na święta były na stole banan, szynka, albo pomarańcz i zapach pomarańczy to były to wyjątkowe święta. Mieliśmy dużo, dużo mniej.

Gwiazda zauważyła, że starszemu pokoleniu łatwiej jest dostosować się do trudnych czasów:

Dopiero to nasze nowe pokolenie naszych dzieci ma wszystko. I oni są przyzwyczajeni, że mają wszystko. Dla tego pokolenia odebranie im połowy lub jeszcze więcej, to jest tragedia. My jesteśmy wychowani na minimalistyce, dla nas wycofanie się o 100 czy więcej kroków nie byłoby takim dramatem.

Edyta stara się szukać pozytywów w całej sytuacji:

Może to będzie takie trudne, ale w pewnym sensie fajne ćwiczenie. Wycofamy się wszyscy o wiele kroków i przypomnimy sobie, jak fajnie siedzi się przy kominku czy przy świeczce. Jak fajnie jest pobyć razem, poczytać książkę, zasnąć z książką, a nie patrzeć w ekran. Jak fajnie jest przemyśleć, co się kupuje do jedzenia, żeby się to nie zmarnowało. Niestety, ja to widzę, a sama do niedawna tak robiłam – wyrzucałam nadmiary jedzenia do kosza, to jest okropne.

Artystka zapewniła, że nie marnuje żywności. Przekazuje je „innym istnieniom”:

Dzisiaj, jak mi coś zostaje na talerzu, to kładę to na trawę, bo wiem, że ktoś z tego skorzysta, bo są różne formy życia i jak nawet coś jest troszeczkę spleśniałe, to i tak sobie znajdą to mrówki i się ucieszą. Raczej się wszystkim dzielę, więc jak widzę, że ktoś wyrzuca jedzenie do kosza, to jest to marnowanie. Nawet, jeżeli dla nas nie jest to pokarm, to dla innych istnień jest.

Podzielacie jej zdanie?


Edyta Górniak w szortach siedzi na trawie. Gwiazda przyłapana przez paparazzi

Edyta Górniak w szortach siedzi na trawie. Gwiazda przyłapana przez paparazzi

Edyta Górniak w szortach siedzi na trawie. Gwiazda przyłapana przez paparazzi

Edyta Górniak w szortach siedzi na trawie. Gwiazda przyłapana przez paparazzi

Codzienna stylizacja Edyty Górniak przykuła uwagę paparazzi

Codzienna stylizacja Edyty Górniak przykuła uwagę paparazzi

Komentarze

  • Gośćtrz pisze:

    Ona chyba cos ćpać musi ze tak Bredzi odklejona kretynka

  • Gość pisze:

    1000000 chyba na sylwestra lepiej 1 zarobić niź grać za 2000 po 4000 do kotleta i reszte czasu bawić się w ogrodku a wiesz źe media jest promocja na klepki wiem wiem na księźycu juź o tym gadają kto widział klepke w elektrycznym tort pietrowy juź gotowy w rmfie do odbioru i to tyle

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×