Joanna Racewicz ma dość. Tak podsumowała pytanie o miesięcznice smoleńskie [WIDEO]

Joanna Racewicz o miesięcznicy smoleńskiej

Joanna Racewicz o miesięcznicy smoleńskiej

Joanna Racewicz o miesięcznicy smoleńskiej. Co sądzi o marszach, które 10 dnia każdego miesiąca organizują zwolennicy PiS-u, w tym w dużej mierze propagatorzy teorii spiskowych na temat katastrofy?

10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku w Rosji doszło do niewyobrażalnej tragedii w historii lotnictwa, w której zginęło 96 osób związanych z polską sceną polityczną – wśród nich prezydent Polski Lech Kaczyński z żoną Marią. Joanna Racewicz w katastrofie straciła męża, Pawła Janeczka.

W tym roku minie 12 lat od tego tragicznego wydarzenia. Dziennikarka co roku pielęgnuje wspomnienia o ukochanym mężczyźnie. W przeddzień minionej rocznicy opublikowała obszerny wpis na Instagramie.

Joanna Racewicz o miesięcznicach katastrofy smoleńskiej

Mąż Racewicz był Porucznikiem Biura Ochrony Rządu. Przyjaciele nazywali go Janosikiem. To właśnie on odpowiadał za bezpieczeństwo najważniejszej osoby w naszym kraju. Po jego tragicznej śmierci dziennikarka nie kryła swojej rozpaczy. W końcu straciła miłość życia i ojca swojego jedynego syna, Igora. Janeczek zginął tuż przed swoimi 37. urodzinami.

Mimo upływu czasu zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości w każdy dziesiąty dzień miesiąca wychodzą na ulice, by uczcić pamięć zmarłych. Miesięcznica smoleńska stała się już swego rodzaju tradycją, która wzbudza sporo kontrowersji. Wszystko przez hasła wykrzykiwane przez manifestujących. Wielu uważa, że katastrofa mogła być politycznym zabójstwem, a rozbicie się samolotu – skutkiem zamachu lub innego aktu terrorystycznego. Dochodzenia polskie i międzynarodowe nie znalazły żadnych dowodów potwierdzających takie tezy.

Co na temat comiesięcznych marszów uważa Joanna Racewicz? Reporterce Jastrząb Post zdradziła, że jest już zmęczona pytaniami o wydarzenie z przeszłości:

Wolałabym nie odpowiadać już na pytania dotyczące miesięcznic smoleńskich i tej rocznicy.

Dziennikarka uważa, że powiedziała w tym temacie już wszystko:

Mam wrażenie, że powiedziałam wszystko, co mam do powiedzenia. O podziale, o wykorzystywaniu tej tragedii na różne sposoby i traktowaniu jej jako paliwa politycznego.

Przypomnijmy ostatni wpis Joanny na temat katastrofy, która wstrząsnęła całym światem:

Zostawcie Tupolewa. Nie zadreczajcie pomników. Przynajmniej tego. Oszczędźcie Janosika. Nie zasypujcie go kwiatami. Proszę. Nigdy nie lubił akademii ku czci, wszelkich wzmożeń ani narodowego zadęcia. Kwiaty tylko w ogrodzie, albo białym wazonie na stole. Jaka szkoda tylko, że nie będę wysłuchana. Jutro, w jedenastą rocznicę, w poważnych garniturach i namaszczonych twarzach staną tu kolejne delegacje, żeby obrzucić groby tonami wiązanek. Aż kamieniom zabraknie powietrza. Staną w maskach panie i panowie i tylko oczy będą do upilnowania… Przyjdą – w imię potrzeby, czy powinności? Dla hołdu, czy polityki? Tak, jestem wdzięczna za pamięć, ale ona nie musi walić w bęben, ani więdnąć na grobach. Nie musi krzyczeć o zamachu, ani wzniecać pochodni. Wystarczy znak. Symbol. Gest. Ciepła myśl, światło do nieba. Tyle razy powtarzałam tym, co płaczą po Janosiku, że – jeśli chcą ukłonić się Przyjacielowi – niech zabiorą na spacer Jego Syna. Na mecz, trening, lody. Zrozumiał jeden. Dzięki, Darek. Nie, nie mam pretensji. Każdy ma swoje życie, ale prawdziwą i doskonałą pamiątką po zmarłych są ich dzieci, a nie granity na Powązkach. Dźwigać trumnę Przyjaciela na ramieniu – wielka rzecz. Ale większa – zadbać o żywych. Są pomniki trwalsze, niż ze spiżu. Na wyciągnięcie ręki. Cudne i uśmiechnięte. Żyję dzięki jednemu z nich. Kocham Cię, Synku. Oboje idziemy w stronę światła. PS. Teraz codziennie umiera kilka Tupolewów. Dzień w dzień. W samotności, udręce, na covidowych oddziałach. Bez uścisku dłoni ukochanej osoby, bez ostatniego „do widzenia”. Przytulam wszystkich, których serca pękają z żalu. Nie umiem Was pocieszyć.

Cała rozmowa poniżej.


Paweł Janeczek zginął w katastrofie smoleńskiej

Paweł Janeczek zginął w katastrofie smoleńskiej

Paweł Janeczek z synem Igorem

Paweł Janeczek z synem Igorem

Paweł Janeczek

Paweł Janeczek

Komentarze

  • Gość pisze:

    Wspaniale napisane pani Racewicz.

  • Gość pisze:

    Zgadzam się że dość tych miesięcznie one są tylko dla p JKaczynskiego,żałobę nosi się w sercu a nie zmusza do tego ws@ystkich dookoła, za państwowe pieniądze a gdzie żal po zmarłych na covid,jest to zwyczajnie nadużycie

  • Gość pisze:

    racewicz,to niedobre Państwo co miesiąc płaci rentę na syna w kwocie 4 tys zł.Inne dzieci są gorsze???? one dostają ok.1 tys.,często na kilka dzieci. Pani powinna milczeć.Egocentryczka. Byle mnie było dobrze reszte pie……ć!

    • Agi pisze:

      Żal ci d… ściska. Przecież się o to nie prosiła. Tobie by dali też byś brała.

    • Agi pisze:

      Żal ci d… ściska. Przecież się o to nie prosiła. Tobie by dali to też byś brała!

    • Gość pisze:

      Nie ,żal mi dupy nie ściska, mam fajne życie,ale nie kąsa sie ręki która cię karmi.Prawdę trzeba głośno mówić,bo dzisiaj prawda równa się hejt(takie modne słowo).,a Czy ty potrafisz napisać cos mądrego,konstruktywnego????

  • Gość pisze:

    Taki live biznes się kręci 20lat minęło jak 1 dzień innym hajs nie śmierdzi a 100bld$ piechotą nie chodzi sędzia powiedział kogo obchodzi jakiś plastuś kawa droźsza o 2źł taki prezent na nowy rok ha ha i to tyle

  • Gośćess pisze:

    Pięknie pisze pani Racewicz. Tak powinno być, z serca, a nie obowiązku.

    • Gość pisze:

      pięknie pisze-prawda,ale czym okrasza te teksty??? swoją próżnością,zdjęcia twarzy,albo ubioru,albo reklama.Pamiętam jak reklamowała książkę o pandemii- i jakie zdjęcie było -twarz racewicz.Z inta racewiczowej bije na kilometr próżność,miotanie się,narcyzm.teksty tej pani nijak się mają do jej rzeczywistego życia.Przez pieniądze pogubiła sie kobitka również w poprawianu urody.Była kiedyś piękna,eteryczna teraz mumia.

  • Gość pisze:

    Mam wrażenie, że powiedziałam wszystko, co mam do powiedzenia. O podziale, o wykorzystywaniu tej tragedii na różne sposoby „ma pani absolutną rację-kto najbardziej jechał i jedzie na tej tragedii?????tyle matek i ojców zginęło w tej tragedii,a ja tylko czytam pani wypowiedzi,pani wywody na insta(przypominam insta nie prowadzi pani dla siebie jest ogólno-dostępny.)Lubiłam panią dawniej, zakłamanie i falsz pani,teraz mnie odrzuca.

    • Gość pisze:

      Rozumiem Panią Racewicza. A Pani chyba nie… Ale powiem pani tak: Gdy ktoś dostaje raz cukierka, ale rzadko to jest on dla niego dobre… Ale gdy zaczyna być nim karmiony cały czas tylko dla celów propagandowych to zaczyna go mdlić….

    • Gość pisze:

      A ja nie rozumiem p racewicz i tego bełkotu o cukierkach

  • Gość pisze:

    tylko to Państwo realizujące miesięcznice dało pani ogromne pieniądze,Inne wdowy muszą zap……ć na swoje dzieci.

  • Gość pisze:

    racewicz ma rozdwojenie jażni,Ona,publicznie(na insta) non stop jedzie na tej tragedii. INstagram nie prowadzi dla siebie tylko dla wszystkich,no chyba że kogoś zablokuje za powiedzenie jej prawdy.Dla siebie niech prowadzi pamiętnik.

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×