Wszystkie kompleksy Blanki Lipińskiej. Ona naprawdę uważa, że powinna AŻ TYLE w sobie poprawić?! „Co mi pozostaje?” [WIDEO]

Kompleksy Blanki Lipińskiej

Kompleksy Blanki Lipińskiej

Jakie kompleksy ma Blanka Lipińska? Pisarka zdradziła, czego w sobie nie lubi. Można się zdziwić, gdy spojrzy się na listę jej osobistych zastrzeżeń. Jak radzi sobie z krytyką internautów?

Blanka Lipińska jeszcze 10 lat temu pracowała jako menadżerka w warszawskim hotelu i marzyła o spotkaniach ze swoimi idolami. Wystarczyło kilka miesięcy, by jej zmieniła swoje życie o 180 stopni. Wydana 7 lutego 2020 roku książka 365 dni sprawiła, że stała się jedną z najlepiej sprzedających się autorek w kraju. Pierwsza część z czasem doczekała się dwóch kolejnych, a potem ekranizacji. Film o tym samym tytule przyciągnął przed telewizory widzów z całego świata, a erotyczny tryptyk Blanki doczekał się tłumaczeń na najróżniejsze języki.

Dziś Lipińska śmiało może nazywać się kobietą sukcesu. Świetnie zarabia, ma spore grono fanów i głowę do biznesów. A co z kompleksami? Ku zaskoczeniu wielu Blanka ma ich całkiem sporo. Tylko przed naszą kamerą wskazała sześć części ciała, które najchętniej by poprawiła. Które to?

Blanka Lipińska o kompleksach. Czego w sobie nie lubi?

Gdy reporterka Jastrząb Post zapytała Blankę o to, czego w sobie nie lubi, ta zaczęła jej jednym tchem wyliczać:

Przede wszystkim mam za duże uda. Nie mam bioder. Co powoduje, że te uda są jeszcze większe, bo nie mam bioder. Nogi mam krótkie, a tułów długi. Tylko dobrze to maskuję. Mam wielką głowę, ogromną. Mam wielką twarz. Ciągle ją próbuję zmniejszać, ale nie da się już nic z nią zrobić. Mam wstrętne włosy, które są tak proste, jak druty. Mam włosy jak azjatyckie. Nienawidzę tych włosów, najchętniej ogoliłabym się na łyso.

Internauci niedawno skrytykowali stopy Lipińskiej. Co ona na to?

Stopy mam akurat bardzo ładne. Ja lubię swoje fryteczki.

Lata obecności w social mediach i nagły wzrost popularności przyzwyczaiły Blankę do przykrych komentarzy. Dziś ma dystans do tego, co piszą na jej temat hejterzy:

Ja ma dystans, bo już nic nie mogę zrobić. Co mam poradzić na to, że mam takiej długości nogi. No mogłabym zrobić sobie tą operacją rozciągającą, ale nie jestem chora na głowę. Więc co mi pozostaje? Tylko mogę się z tego pośmiać, że mam bioderka jak chłopczyk.

Pisarka uważa, że wartości przekazywane przez media nie są spójne z reakcjami odbiorców:

Do tego nie da się przywyknąć. Jak ciągle czytasz o tym, że jesteś stara, brzydka, gruba itd. Ktoś ci pisze, że się porobiłaś, a ty nic nie zrobiłaś jak np. ja. Ostatni raz tknęłam się medycyną estetyczną, jak wchodziłam na plan drugiej części „365 dni”, i to to był maj. Patrzenie w ogóle na ludzi przez pryzmat wyglądu i ta presja, która jest tworzona na nas, żebyśmy wyglądali idealnie… Tu niby body shaming, tu niby patrzymy na to, że tego, czy tamtego nie można oceniać, a ludzie w internecie jadą po tobie jak po łysej kobyle. To jest akurat słabe. Mam to w d***e, aczkolwiek, mogłoby się to skończyć i fajnie by było, gdyby stało się to karalne.

Zgadzacie się ze zdaniem Blanki?


Mama Blanki Lipińskiej w bikini

Mama Blanki Lipińskiej w bikini

Blanka Lipińska w bikini

Blanka Lipińska w bikini

Blanka Lipińska - pokaz Łukasza Jemioła

Blanka Lipińska - pokaz Łukasza Jemioła

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×