Podam Wam już 20 maja kawałek siebie,trudny kawałek, bo...szczery. Nie będzie tam lukrowanych,pompatycznych opowieści jak ocierałam się z podnieceniem o wielki świat, bo mnie on nie podnieca. Nie będzie to dzieło literackie,bo żadna ze mnie literatka...znajdziecie tam człowieka. Moje subiektywne wnioski z drogi,moje spostrzezenia,sposoby na przetrwanie i obrone marzeń. Będą i smoki i trole i czarownice i całe dobro wszechświata jakie mnie spotkało. Taki przepis na spełnienie... - napisała Ewa Minge na swoim Facebooku.