Ekspertka dosadnie oceniła nową piosenkę Heleny Englert. "Wokalnie nie ma tutaj fajerwerków"

Helena Englert, występująca na scenie pod pseudonimem HELA, zaprezentowała słuchaczom swój najnowszy singiel zatytułowany "Przez przypadek". Młoda artystka zdecydowała się na melancholijną melorecytację, rezygnując z wokalnych popisów na rzecz intymnego nastroju. Jej zabieg wzięła pod lupę trenerka wokalna Anna Stokalska. Ekspertka oceniła warsztat piosenkarki i bez owijania w bawełnę podsumowała nową falę w polskiej muzyce.

Helena EnglertHelena Englert
Źródło zdjęć: © AKPA | Paweł Wrzecion
Mia Sowa

9 października HELA wypuściła utwór "Przez przypadek", który jest już piątym singlem w jej dorobku. Tym razem córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny postawiła na bardziej melancholijną narrację i stonowane środki wyrazu. Zdaniem Anny Stokalskiej jedną z najmocniejszych stron utworu jest właśnie rezygnacja z wokalnych popisów.


WIDEO
Irena Kamińska-Radomska stanęła w obronie Heleny Englert. "Trudno mi w to wszystko uwierzyć"

Ekspertka wymienia atuty singla Heleny Englert

Ekspertka w rozmowie z Plotkiem zauważyła, że HELA nie próbuje na siłę imponować skalą głosu czy techniką, a zamiast tego stawia na klimat i sposób opowiadania historii.

Wokalnie nie ma tutaj fajerwerków i popisów. Helena stawia na melorecytację, rapowanie zwrotek i biorąc pod uwagę jej występ na tegorocznym Open’erze – to bardzo dobry ruch.

Trenerka zwróciła też uwagę, że taki sposób śpiewania nie jest przypadkowy, lecz mocno wpisuje się w aktualne muzyczne trendy.

Amplituda emocji jest raczej niewielka, natomiast wpisuje się w trend obecnej muzyki, gdzie króluje tumiwisizm, pozorne niechciejstwo. Ma to odzwierciedlenie w słowach wypowiadanych mniej wyraźnie, jakby mówionych z papierosem dezaprobaty w ustach.

Tekst w nowej piosence Heleny Englert nie jest najmocniejszą stroną

Uzupełnieniem wokalnej diagnozy Stokalskiej była opinia dziennikarza muzycznego Tomasza Ochoty. Zwrócił on uwagę, że oszczędna forma dobrze współgra z nocnym rozmyślaniem o błędach i końcu związku, uciekając od taniego patosu.

Oszczędniejsza forma dobrze współgra z tekstem, ponieważ brzmi trochę jak myśli, które wracają nocą, kiedy człowiek odtwarza w głowie rozmowy i zastanawia się, w którym momencie coś zaczęło się psuć. Jest w tym melancholia, lekki mrok, romantyzowanie smutku, ale bez potrzeby zamieniania każdej emocji w wielki wokalny dramat – zaznaczył Ochota.

Nie zostawił jednak na nowym singlu wyłącznie ciepłych słów. Wytknął Helenie Englert słabość warstwy lirycznej, zauważając, że powtarzające się frazy szybko stają się nużące:

"Przez przypadek" pokazuje, że nie chce zamykać się w jednym artystycznym wcieleniu, ale jednocześnie przypomina, że sama atmosfera nie zawsze wystarcza, by piosenka została z nami na dłużej. Muzycznie ten utwór intryguje mnie bardziej, niż tekst potrafi mnie zaskoczyć. Powtarzane frazy budują melancholijny klimat, ale nie zawsze pogłębiają opowiadaną historię.
Helena Englert spełnia się nie tylko jako tancerka, ale też piosenkarka
Helena Englert spełnia się nie tylko jako tancerka, ale też piosenkarka © KAPIF
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ