My mieliśmy wtedy stulecie niepodległości. Faktycznie, chyba były jakieś osoby, które reprezentują tę brytyjską rodzinę królewską. Przyznam szczerze, że zależy dla jakiej rodziny, bo nie wszystkie rodziny królewskie, czy tak zwane królewskie, bo nie wiem dlaczego sobie ludzie taki tytuł przez historię nadają. Bo ja rozumiem, że ktoś musi tymi rzeczami zawiadować, ale król jest tylko jeden, Jezus Chrystus, nie ma innego króla, a to, ze człowiek nadał sobie taki sam tytuł jak Jezus, to już koronacja samozwańcza. Na pewno jest wiele arystokratycznych rodzin, ja znam osobiście rodzinę hrabiowską, z którą zresztą będę świętowała za kilka tygodni ich wielki jubileusz i wtedy na pewno zaśpiewam. Ale z zasady, czy poza taką wartością historyczną, czy tradycyjną, to jest to dla mnie taki sam człowiek jak każdy inny. I tak samo starałabym się z sercem śpiewać, czy to byłby tak zwany król samozwańczy, czy ktoś, kto stracił cały majątek swojego życia. Nie ma to znaczenia, człowiek jest człowiekiem. To jest też tak, że czasami pytają mnie, czy ja nie mam problemu, że występuję w różnych telewizjach. Przecież są czasami różne rywalizacje, to jest troszeczkę niepolityczne, to jest dokładnie tak samo.