Taka postawa gwiazdora wynika z tego, że ma za sobą złe doświadczenia z narkotykami i osobami uzaleznionymi. Jego pierwsza żona, Żaneta Pazura nie stroniła od używek, co było przyczyną rozpadu ich małżeństwa. Pazura kilka lat temu w jednym z wywiadów wspominał, że to był najgorszy okres w jego życiu i miał wtedy myśli samobójcze. Z tej trudnej sytuacji pomogła mu wyjść druga żona, Weronika Marczuk, która zaopiekowała się nie tylko Cezarym, ale również jego córką, Anastazją.
Aktor nie chce legalizacji tego narkotyku, bo obawia się, że będzie musiał "harować", by opłacać narkomanom miejsca w szpitalach.
Zgadzacie się z nim?