Artur Barciś nie wie, ile ma na koncie. "Nie muszę się denerwować"

Artur Barciś gościł niedawno w popularnym podcaście, gdzie zdradził, jaki jest sekret jego udanego małżeństwa. Okazuje się, że w domu Barcisiów panuje bardzo nietypowy podział obowiązków. Szczególnie zaskakujące są kwestie ich finansów.

Artur Barciś mówi wprost o swoich finansachArtur Barciś mówi wprost o swoich finansach
Źródło zdjęć: © KAPiF
Konrad Klimkiewicz

Aktor przyjął zaproszenie do podcastu "Przełomy", prowadzonego przez Monikę Richardson, w którym wyjątkowo otwarcie opowiedział o swoim życiu prywatnym.


WIDEO
TYLKO U NAS! Kto powinien płacić na randkach? Piotr Mróz zabrał głos. "Niech facet będzie facetem, ale..."

Jak przyznaje, kluczem do ich wieloletniego szczęścia jest wzajemne oparcie i niezachwiana pewność co do uczuć drugiej połówki.

Już minęło czterdzieści lat w czerwcu i jest cudownie. Mamy pewną stałość. Wiem, co będzie. Nie muszę się denerwować, co się stanie. Oczywiście mamy już swoje lata i ten wiek powoli zaczyna do nas docierać. Chociaż ja odczuwam stosunkowo mało. To poczucie, że jest w domu ktoś, kto na mnie czeka i że mnie kocha. I ja mam kogo kochać i kocham bardzo. Więc to jest ten świat, który stworzyliśmy sobie z Bebą, bo ja mówię do żony Beba. Po prostu się dobraliśmy w jakiś taki cudowny sposób i te 40 lat nam jakoś tak szybko minęło – wyznał z rozczuleniem przed mikrofonem.

Małżeństwo Artura Barcisia. W domu nie ma kłótni przy stole

Zgrany duet to jednak nie tylko romantyczne uniesienia, ale też wspólne patrzenie w tym samym kierunku. W wielu polskich domach rodzinne spotkania często kończą się karczemnymi awanturami o politykę, jednak u państwa Barcisiów panuje pod tym względem pełna harmonia. Gwiazdor podkreślił, że w ogóle nie tracą energii na światopoglądowe przepychanki.

Mamy podobne poglądy polityczne. Nie mamy tego sporu, który jest w całej Polsce i toczy się przy stole wigilijnym. Nie mamy tego. Cenimy te same wartości, więc jest nam po prostu razem dobrze – zauważył w rozmowie z dziennikarką.

Domowy budżet w rękach żony. "Pytam, czy mogę kupić samochód"

Największe poruszenie w trakcie wywiadu wywołał jednak wątek zarządzania majątkiem. W świecie show-biznesu, gdzie gwiazdy chętnie obnoszą się z luksusem i pilnują swoich gigantycznych stawek, podejście Artura Barcisia to prawdziwy unikat. Aktor z rozbrajającą szczerością przyznał, że całkowicie oddał zarządzanie portfelem w ręce swojej żony i... kompletnie nie orientuje się w stanie swojego konta. Nawet przy największych wydatkach potrzebuje jej aprobaty.

Beba zajmuje się finansami w naszym domu. Ja nawet nie wiem, ile mam pieniędzy. I prawdę mówiąc, wcale mnie to nie interesuje. Ważne, że gdy pytam, czy mogę sobie kupić na przykład nowy samochód, słyszę: "A ile będzie kosztował?". Odpowiadam: "Tyle i tyle". Wtedy słyszę: "Możesz". No i właśnie tak to wygląda – podsumował z uśmiechem Barciś.
Artur Barciś z żoną
Artur Barciś z żoną © KAPiF | (c) by KAPiF
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY