Anna Powierza brutalnie podsumowała instytucję małżeństwa. "Brylanty pasjami, ślub nigdy"

Anna Powierza w podcaście "Przełomy" opowiedziała Monice Richardson, dlaczego nigdy nie zdecydowała się na ślub. Aktorka przyznała, że marzyła o wielkiej miłości, ale małżeństwo kojarzyło jej się z ograniczeniem.

Anna Powierza o małżeństwieAnna Powierza o małżeństwie
Źródło zdjęć: © KAPiF
Paweł Ćwikliński

Anna Powierza od lat występuje w serialu "Klan". Widzowie znają ją także z filmów "Panna Nikt", "Awantura o Basię" i "Dzień świra". Aktorka zajmuje się również pisaniem książek. Jest autorką m.in. publikacji "Jak zostać sławną" oraz książek dotyczących insulinooporności i zdrowego odżywiania. Prywatnie wychowuje 12-letnią Helenę.


WIDEO
TYLKO U NAS! Gilon dostała pytanie o Miszczaka. To by zrobiła, gdyby go spotkała

Anna Powierza o małżeństwie

W rozmowie opublikowanej w podcaście "Przełomy" Powierza mówiła nie tylko o pracy zawodowej. Opowiedziała też o podejściu do związków i małżeństwa. Przyznała, że choć chciała przeżyć wielką miłość, przez lata nie wyobrażała sobie siebie jako żony.

Przerażało mnie to na wieki wieków amen. Chociaż oczywiście marzyłabym o takiej wielkiej miłości na wieki. Ale źle bym się czuła chyba z takim kajdanem, zawsze tak mi się to kojarzyło. Przerażała mnie też wizja tradycyjnego ślubu na sto osób, oczywiście wiem, że można to zrobić inaczej, ale może ja zawsze szukałam pretekstów, by nie musieć się ohajtać – stwierdziła.

Aktorka zaznaczyła, że w przeszłości była w poważnych związkach. Zdarzało jej się także przyjmować oświadczyny, jednak na etapie planowania ślubu pojawiały się wątpliwości. Problemem nie były same zaręczyny, lecz kolejne decyzje związane z małżeństwem:

Świetnie szło mi do zaręczyn. Do zaręczyn była ekstra. Pierścionki z brylantami są czymś absolutnie fantastycznym. I do tego momentu szło świetnie. Natomiast potem organizacja, ślub, decyzje, rodzina to już trudniej. Jak się kochamy, no to przecież już ten papier do niczego nie jest potrzebny. Nie planowałam nigdy z żadnym partnerem wspólnego kredytu, więc być może nie było tej takiej presji.

Anna Powierza: "Brylanty pasjami, ślub nigdy"

Powierza rozdziela romantyczny wymiar zaręczyn od formalności związanych ze ślubem. Podkreśliła, że pierścionek był dla niej atrakcyjny, ale sama ceremonia i konsekwencje zawarcia małżeństwa budziły zupełnie inne emocje.

Co innego brylanty na palcu, oddzielmy to. A co innego już ślub. To są dwie różne rzeczy. Brylanty pasjami. Ślub nigdy. Może przeraża mnie ta ostateczność - podsumowała.
Anna Powierza nie myśli o małżeństwie
Anna Powierza nie myśli o małżeństwie © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY