Anna Lewandowska przypomina, że jest taka, jak inne kobiety. Rozlana matcha metaforą losu

Anna Lewandowska, nowy postAnna Lewandowska, nowy post
Źródło zdjęć: © Instagram

Anna Lewandowska pokazała na Instagramie serię prywatnych ujęć z gorszego dnia: zapłakane selfie, kolano oklejone tejpami oraz rozlaną matchę. W tej samej relacji opowiedziała też o PMS, zmęczeniu i skutkach częstych podróży, a na koniec sięgnęła po wątek swoich suplementów.

Na profilu Anny Lewandowskiej pojawił się cykl zdjęć, które miały pokazać mniej perfekcyjną stronę jej codzienności. Trenerka zapowiedziała to hasłem "Urealniam trochę wasz feed", sugerując, że nie zawsze wszystko wygląda jak z idealnie zaplanowanych kadrów.


WIDEO
TYLKO U NAS! Już wkrótce osobisty i pełen emocji wywiad z Gulczasem. "Janusz dzięki mnie wygrał"

Anna Lewandowska "urealnia" feed fanek

Wśród ujęć znalazł się m.in. kadr kolana z tejpem – Lewandowska dała do zrozumienia, że bywa przeciążona i nie zawsze ma tyle energii, ile chciałaby. W relacji pokazała też rozgnieciony plastikowy kubek i matchę rozlaną na metalowym blacie. Dopowiedziała wprost, że czasem trafia jej się po prostu słabszy dzień.

W kolejnych slajdach Lewandowska poruszyła temat zespołu napięcia przedmiesiączkowego. Przyznała, że PMS potrafi ją mocno obciążyć – zdarza jej się płakać, irytować bez wyraźnego powodu i czuć się wyraźnie bardziej zmęczoną oraz wrażliwą. Do tych słów dołączyła selfie z załzawionymi oczami.

Pokazała też, jak w takie dni próbuje się "zaopiekować" sobą. Z jednej strony zaprezentowała proste jedzenie: jajka na twardo i ogórka, z drugiej - słodszą zachciankę w postaci tartaletek z malinami. Podkreśliła przy tym, że zdrowa relacja z jedzeniem zakłada miejsce na zachcianki bez poczucia winy.

Anna Lewandowska z przesłaniem do publiczności

W relacji pojawił się również wątek częstych wyjazdów i ich wpływu na organizm. Lewandowska zasugerowała, że przy zmianach stref czasowych ciało nie zawsze od razu "łapie rytm" i czasem potrzebuje więcej czasu, by się odnaleźć.

Ostatni element serii był już wyraźnie lżejszy: na zdjęciu Lewandowska uśmiecha się do obiektywu i prezentuje szklany słoiczek z suplementem ze swojej autorskiej linii. Podsumowała całość przesłaniem, że nie trzeba wybierać między byciem silną a dbaniem o siebie – według niej można łączyć jedno z drugim, słuchać sygnałów ciała i nie ignorować jego potrzeb, zwłaszcza gdy PMS dokucza tak samo jak jej.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE