Szukaj
Szukaj
Szukaj
Dziś czwartek, 29.06.2017

Zbigniew Wodecki zmarł przez błąd lekarzy? Wszystko jest już jasne

Zbigniew Wodecki pogrzeb


Lekarze Zbigniewa Wodeckiego nie popełnili błędu

Zbigniew Wodecki 5 maja przeszedł operację wszczepienia bajpasów w jednej z prywatnych klinik w Warszawie. Zbieg jednak nie powiódł się.

Jeszcze w niedzielę (7 maja) czuł się dobrze i rozmawiał z bliskimi. Niespodziewanie 8 maja nad ranem doznał rozległego udaru mózgu. Mimo niezwykłej woli życia i starań lekarzy udar dokonał nieodwracalnych obrażeń – poinformowano w oficjalnym oświadczeniu na stronie internetowej Wodeckiego.

Po udarze muzyka przewieziono z prywatnej kliniki do Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie. Tragiczny koniec znamy wszyscy, 22 maja Zbigniew Wodecki zmarł. Nagła śmierć artysty jest ogromnym ciosem dla wszystkich. Jak czytamy w Super Expressie wielu fanów i znajomych muzyka dopatrywała się błędu lekarzy pracujących w warszawskim Szpitalu Klinicznym MSWiA.

Rodzina Zbigniewa Wodeckiego jest jednak pewna, że lekarze zrobili wszystko co w ich mocy i absolutnie nie ulegnie spekulacjom i namowom na podjęcie interwencji prawnej wobec szpitala:

Rodzina nie zauważyła żadnych uchybień lekarzy i nie ma żadnych pretensji do lekarzy. O żadnej sprawie sądowej nie ma mowy – mówi w rozmowie z Super Expressem menedżer Wodeckiego, Mariusz Nowicki.

Przypomnijmy, że  uroczystości pogrzebowe Zbigniewa Wodeckiego rozpoczną się 30 maja o godz. 12 w Bazylice Mariackiej w Krakowie.  Pożegnanie na cmentarzu Rakowickim natomiast odbędzie się o godzinie 14.00.

Zbigniew Wodecki był przygotowany na swoją śmierć… „Staram się pozałatwiać wszystko, żeby nie zostawić rodziny z kłopotem”

Zbigniew Wodecki nie żyje

Zbigniew Wodecki zmarł w wyniku powikłań

Zbigniew Wodecki w Sopocie - 2016 rok

Zbigniew Wodecki w Sopocie – 2016 rok

 

Czy często badasz stan zdrowia swojego serca?



Komentarzy: 16


medyk | 3 czerwca 2017, 14:51

Do Joanna: Sredniowieczem, to jestes cala ty i twoja glowa.


futbolsport | 3 czerwca 2017, 14:49

Jaka szkoda, se nie pozwa lekarzy. Ministerstwo sprawiedliwosci chetnie by pokibicowalo.


Joanna Gość | 31 maja 2017, 00:55

Mój tata też zmarł po operacji bajpasow w ten sam dzień co był operowany. W Polsce nie potrafią wstawiać bajpasow jeszcze mamy średniowiecze.


Maria - Zuzanna | 30 maja 2017, 17:21

Odszedł wielki atrysta, „dusza człowiek” dający radość, pomagający innym, człowiek o cudownej aparycji i wielkim sercu.


Gość | 29 maja 2017, 22:55

Beato czy ciebie matka nie nauczyła kultury ?i szacunku do człowieka szczególnie chorego !


Gość | 29 maja 2017, 10:25

Prawdopodobieństwo: chyba szykuje się cała masa zgonów ludzi w wieku emerytalnym, wiec tzw. służba zdrowia byłego PRL na przykładzie idola mass (dla nich to był pewnie tylko samouka -to nie był tzw. akademik) zademonstrowała pospólstwo że „przypadki” w byłym PRL dotykają wszystkich, według prawdopodobieństwa jak w Totalizatora, poza samym rozgrywającym Totolotkiem.


Gość | 29 maja 2017, 00:46

Wieli człowiek! Pomilczmy.


Beata | 28 maja 2017, 21:54

Wondecki był moną PelOwska przez dekadę….bardzo go tego fajfasa nie lubię !!


Gośćdana | 28 maja 2017, 19:25

Wspanialy artysta muzyk za wczesnie odszedl wieczny odpoczynek racz mu dac panie


Gość | 28 maja 2017, 17:07

Kto operował Pana Wodeckiego w prywatnym szpitalu Medicover w Warszawie?


Fanka pana zbigniewaGość | 28 maja 2017, 09:50

To byl wspanialy człowiek zawczesnie co dołączyli mogli poczekac do wrzesnia szkoda ze spiaczki po udarze się wychodzi mój tata miał cztery zdawały serca nakłady i pływał tylko umiar nie na serce tętniak i też miał udar mózgu szkoda pana zbigniewa super człowiek współczuje córkami pięknie śpiewał niech spoczywa w spokoju amen


Gość | 28 maja 2017, 01:45

Bóg tak chciał. ..


grazia | 27 maja 2017, 20:14

mam przyklad w bliskiej rodzinie ,siostra 63 lata zmarla w szpitalu przez zaniedbania lekarzy i pielegniarek , sprawa powinna znaleś ć finał w sadzie bo poszla na diagnostykę ,pobyt coraz to się wydlużał popełnili kardynalne błędy , zakazili szpitalnymi bakteriami i zmarla na sepsę ,którą za pozno zaczęli leczyć ,,,,,,ale to klan nie do pokonania ,stos kasy i znajomości aby coś wywalczyć odszkodowania,,,,,,,zostawiła dwóch niepełnosprawnych synów,którzy potrzebują na co dzień jej opieki , a teraz coooooo,,,,,,,,,ojciec też choruje ,nie bardzo jest w stanie się nimi zajmować [ ciągle 3-4 tygodniowe pobyty w szpitalach]- wszyscy mieszkają 1oo km od nas ,nie jesteśmy w stanie być na co dzień ,jestem inwalidką I grupy po udarze pnia mózgu , RODZINIE pANA zBYSZKA wODECKIEGO BARDZO wspołczujemy
pozdrawiamy serdecznie i wspieramy duchowo.


Gość | 27 maja 2017, 18:08

Różne są udary ,krwotoczne ,zatorowe,tłuszczowe, i każdy ma przyczynę. Proponuje poczytać medycynę o krzepliwości krwi.Jednym słowem miał pecha ,umrzeć na powikłanie po operacyjne.


Gość | 27 maja 2017, 17:31

Zmarł bo nie dbał o siebie.


Gość | 27 maja 2017, 17:22

Reka reke myje .Lekarze i sobie nie szkodza –
Dziwne ,ze dopiero po kilku dniach nastapil wylew.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

×