Szukaj
Szukaj
Szukaj
Dziś czwartek, 21.09.2017

Weronika Rosati szykuje się do porodu! Urodzi w małym polskim miasteczku

Weronika Rosati i Robert Śmigielski płeć dziecka


Gdzie urodzi Weronika Rosati?

Ciąża Weroniki Rosati zaskoczyła cały show-biznes. Pod koniec czerwca Jastrząb Post jako pierwszy informował o tym, że jeszcze w tym roku aktorka zostanie mamą. Wraz ze zbliżającym się terminem porodu na światło dzienne wychodzą kolejne jego szczegóły. Tym razem Fakt dotarł do informacji na temat miejsca, w którym na świat przyjdzie dziecko Rosati i Roberta Śmigielskiego.

Oto ciążowe zachcianki Weroniki Rosati! Jedna z nich jest bardzo niebezpieczna dla dziecka

Dziennik w oparciu o informacje osób z bliskiego otoczenia twierdzi, że Weronika miała propozycję porodu w Stanach Zjednoczonych, jednak nie zdecydowała się na takie rozwiązanie. Dziecko Rosati przyjdzie zatem na świat w Polsce:

W pierwszych dniach po porodzie Weronika chce się cieszyć tylko maleństwem. Nie wyobraża sobie sytuacji, że w tych ważnych chwilach wszyscy będą zaglądali jej do wózka. Weronik nie zgadza się na poród w Stanach Zjednoczonych, bo nie chce być z dala od rodziny. Woli rodzić gdzieś w Polsce, z tym że na prowincji – zdradza źródło Faktu.

Weronika planuje urodzić poza Warszawą. Po porodzie chce skupić się na macierzyństwie, co wiąże się z wyciszeniem na jakiś czas zawodowej kariery.

Weronika Rosati odłoży zagraniczną karierę na bok? Kupiła tak piękne mieszkanie, że wcale się nie dziwimy

Ciężarna Weronika Rosati na salonach

Ciężarna Weronika Rosati na salonach

Weronika Rosati i Robert Śmigielski kupują mieszkanie w centrum Warszawy

Weronika Rosati i Robert Śmigielski kupują mieszkanie w centrum Warszawy

Jesteś fanem Weroniki Rosati?



Komentarzy: 3


Gość | 10 września 2017, 11:34

Stary dzieciorob rozsiewa plemniki gdzie popadnie. A Weronka w siódmym niebie, bo choc nie trafił się nikt rozsądny, a zegar biologiczny tykał, to lepszy rydz niż nic…


Goscgrzyb | 23 sierpnia 2017, 14:09

obrzydliwa baba jeszcze śmie się afiszowac nieslubnym brzucholem.


Gość | 23 sierpnia 2017, 14:06

Nie wiem jakich buraków ma wśród swoich znajomych Weronika ale prowincja to stan umysłu a nie miejsce. Mało buraków jest w Warszawie? Pchają się cholery na salony , udzielają informacji mediom, zamiast grzecznie siedzieć na swojej grządce.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

×