Szukaj
Szukaj
Dziś niedziela, 17.12.2017

Skandal z Rosją na Eurowizji 2017! Sprawę w mocnych słowach komentuje prezydent Ukrainy [WIDEO]

Prezydent Ukrainy o Rosji na Eurowizji 2017


Prezydent Ukrainy komentuje udział Rosji w Eurowizji 2017

Skandal z Rosją na Eurowizji 2017 trwa. Producenci show robią wszystko co w ich mocy, żeby tylko otrzymać zgodę na udział Julii Samojłowej w konkursie. Strona ukraińska jest jednak nieugięta i nie akceptuje rozwiązań proponowanych przez Europejską Unię Nadawców, która ma obowiązek respektować prawo kraju organizującego wydarzenie.

Przypomnijmy, że EBU zaproponowała alternatywne rozwiązanie, jakiego w historii Eurowizji jeszcze nie było. Julia miałaby wystąpić w… Moskwie, a występ byłby transmitowany przez łącza satelitarne. Chociaż Ukraina wstępnie przystała na pomysł, Rosjanie nie akceptują takiego rozwiązania.

Zobacz: Nie uwierzycie, co wymyślili organizatorzy Eurowizji 2017! Zrobią dla Rosji wyjątek jakiego w historii konkursu jeszcze nie było!

Sprawę postanowił skomentować prezydent Ukrainy, Petro Poroszenko. Przypomniał on, że wyjazd na teren Krymu poprzez inny region niż chersoński jest złamaniem prawa. Julia Samojłowa 22 marca otrzymała trzyletni zakaz wstępu na terytorium wschodniego kraju. Głowa państwa zaznacza, że decyzja w tej sprawie jest nieodwołalna. 

Nasi międzynarodowi partnerzy zrozumieją, że Ukraina może się bronić sama, ale potrzebuje długoterminowego wsparcia. W końcu naszym wrogiem jest państwo który okupuje 1/9 kraju i ma budżet wojskowy dziesiątki razy większy od naszego. Patrząc wstecz na ostatnie dwa lata możemy śmiało stwierdzić, że wrogowi nie udało się wprowadzić celu strategicznego i upokorzyć Ukrainy. Poległo za to 2,540 naszych żołnierzy (tłum. Jastrząb Post)

Co na to Rosja? Na razie nie przejmuje się całą sprawą. Samojłowa zdążyła już nagrać pocztówkę poprzedzającą rosyjski występ na Eurowizji 2017. Wokalistka jako trzecia na scenie zaśpiewa piosenkę Flame Is Burning w drugim półfinale (11 maja).

Strona rosyjska nie bierze pod uwagę zmiany reprezentanta, zaznacza jednak ewentualną rezygnację, za co – według nieoficjalnych plotek – Ukraina miałaby otrzymać blokadę na udział w trzech kolejnych edycjach Eurowizji (analogicznie do kary dla Julii). Plotkuje się też, że w przypadku wycofania się Rosji podobne kroki podjęliby przedstawiciele Białorusi, Armenii i Azerbejdżanu.

Zobacz: Kolejny skandal z Eurowizją 2017 w tle! Ukraina nie chce wpuścić do kraju reprezentantki Rosji!

Petro Poroszenko o udziale Rosji w Eurowizji 2017

Petro Poroszenko o udziale Rosji w Eurowizji 2017

Julia Samojłowa skandal Rosji na Eurowizji

Julia Samojłowa skandal Rosji na Eurowizji

Julia Samojłowa z Rosji poza Eurowizją 2017?

Julia Samojłowa z Rosji poza Eurowizją 2017?

Czy Rosja powinna zrezygnować z Ukrainy?



Komentarzy: 3


Gość | 6 kwietnia 2017, 23:06

Banderowcy zawsze zostaną banderowcami naiwna „cywilizowana Europo”


Gość | 6 kwietnia 2017, 09:23

Eurowizja to nie polityka .Przegięcie. ludzie to widzą


Gość | 6 kwietnia 2017, 07:38

Teraz obnażył się polityczny charakter tego konkursu i to dosłownie widać to na przykładzie Rosji i Ukrainy


Dodaj komentarz
×