Szukaj
Szukaj
Dziś niedziela, 17.12.2017

Paulina Krupińska dopiero co urodziła, a już może pochwalić się szczupłą sylwetką

Paulina Krupińska na imprezie marki Rexona (fot. ONS)


Paulina Krupińska chwali się swoja świetną figurą

Paulina Krupińska spełnia się jako modelka, była miss, ale przede wszystkim jest szczęśliwą mamą. Prawie dwa lata temu urodziła córeczkę Antosię, a niedawno na świecie pojawiło się drugie dziecko modelki i jej partnera Sebastiana Karpiela-Bułecki, tym razem synek. Dzidziusia już widzieliśmy, bowiem Krupińska pochwaliła się zdjęciem z pociechą w Dniu Matki.

Paulina Krupińska pokazała pierwsze selfie z synem! Słodszego zdjęcia chyba dziś nie zobaczymy

Paulina Krupińska chyba trochę pozazdrościła Ani Lewandowskiej świetnej figury, wiec i sama zdecydowała pochwalić się swoją. Modelka zamieściła na Instagramie zdjęcie, i to zaledwie kilka dni po porodzie:

„Happy mummy! Na trawie, czas relaksu, relaksu to czas” – napisała Paulina Krupińska w opisie zdjęcia na Instagramie.

Zatem i Paulina po porodzie zachwyca figurą. Fani byli pod wrażeniem:

„Piękna”, „super na Ciebie popatrzeć” – pisali w komentarzach.

Trzeba przyznać, że Krupińska wygląda naprawdę pięknie. Macierzyństwo wyraźnie jej służy.

Paulina Krupińska pierwszy raz o drugiej ciąży. Podsumowała też swój poprzedni związek z Tadeuszem Bachledą-Curusiem

Paulina Krupińska figura po porodzie

Paulina Krupińska figura po porodzie

Paulina Krupińska -event Christian Louboutin

Paulina Krupińska

Czy Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka pasują do siebie?



Komentarzy: 1


Tammy | 31 maja 2017, 19:00

Paulina miała świetną sylwetkę przed ciążą, więc po ciąży też zachwyca. Ja nie miałam takiego szczęścia. Przed ciążą nie byłam za szczupła, a po to już w ogóle. Dlatego powiedziałam sobie, że koniec z nadwagą i zaczęłam pracować nad sobą, jak już tylko lekarz pozwolił. W ruch poszło iqacai, bo naturalne, hamuje apetyt i robi dobrą robotę przyspieszając metabolizm, zrezygnowałam z cukru, białego pieczywa, kalorycznych potraw, do tego zestawu oczywiście duużo trenowania. Po 3 miesiącach mąż był w szoku, bo przez ten czas nie było go w Polsce. Jestem teraz zupełnie innym człowiekiem, inaczej nawet czuję się we własnej skórze. No i jestem zdrowsza 🙂


Dodaj komentarz
×