Szukaj
Szukaj
Dziś środa, 17.01.2018

Wnuczka Leszka Millera przeszła przez piekło! Została pobita na ulicy w biały dzień!

Monika Miller pobita na ulicy


Monika Miller została pobita na ulicy

Od jakiegoś czasu stałą bywalczynią stołecznych salonów stała się wnuczka byłego premiera Polski Leszka MilleraMonika Miller. Dziewczyna zyskała popularność nie tylko dzięki znanemu dziadkowi, lecz przede wszystkim kontrowersyjnemu wizerunkowi.

Od pierwszej chwili, gdy o Monice zrobiło się głośno, zbudowała duże grono swoich zwolenników, ale i przeciwników. Dla części fanów jest inspiracją jeśli chodzi o wygląd – liczne tatuaże i spektakularny spadek wagi, który druga część namiętnie krytykuje.

W rozmowie z portalem Plejada, Monika wyznała szczerze, że od dzieciństwa była piętnowana ze względu na wyrazisty image, ale również poglądy, które reprezentował jej dziadek, Leszek Miller.

Żartowano ze mnie, a ja nie rozumiałam, o co chodzi. Co chwile słyszałam coś o lewicy. Poza tym, śmiano się, że jestem gruba, brzydka i mam wysokie czoło. Miałam przez to bardzo niskie poczucie własnej wartości. Nauczyciele zwracali na mnie uwagę bardziej niż na innych uczniów. Jeśli ktoś nie lubił mojego dziadka lub miał inne poglądy polityczne niż on, dawał mi to bardzo odczuć podczas lekcji. To nie jest okres, który dobrze wspominam. (…)  Byłam wrażliwą dziewczynką i kompletnie nie wiedziałam, dlaczego mnie to spotyka. Myślałam, że to ze mną coś jest nie tak. Nie sądziłam, że to wszystko dzieje się z powodu dziadka. W pewnym momencie się załamałam. Długo miałam poważne problemy i tak naprawdę wyszłam z nich dopiero rok temu. To była masakra! Miałam sporo kompleksów, byłam w wieku dojrzewania i było mi trudno. Poza tym, to nie były tylko niemiłe komentarze. Kiedyś zostałam zwyzywana, opluta, pobita i obrzucona kamieniami. Co prawda nic mi się nie stało, ale nie było to przyjemne – wyznała.

Monika Miller jeszcze kilka lat temu walczyła z depresją, która w konsekwencji doprowadziła ją do wpadnięcia w bulimię:

Potrafiłam leżeć dwa dni w łóżku, pić tylko kawę bez cukru i oglądać telewizję. Nie miałam siły, żeby wstać. Bliscy mówili mi, że jestem chora. Mówiłam im, że to niemożliwe, bo przecież bulimia to coś poważnego, a mi nic nie jest. Później doszło do tego, że gdy wychodziłam ze znajomymi się czegoś napić, to od razu biegłam do łazienki i wymiotowałam. (…)Były takie dni, że nic nie jadłam. (…) Mama i przyjaciółka powiedziały mi, że się o mnie bardzo martwią. Schudłam w miesiąc trzynaście kilogramów. Wszyscy twierdzili, że to nie jest normalne. Nadal uważałam, że nie mam żadnego problemu. Zaproponowano mi wizytę u psychiatry. (…) byłam przekonana, że on stwierdzi, że mama przesadza i że ze mną wszystko w porządku. Chciałam mieć święty spokój. Niestety, psychiatra powiedział, że jest ze mną bardzo źle i zdiagnozował u mnie bulimię. (…)Potem zaczęłam chodzić do psychologa na terapię. Dużo rozmawialiśmy. W końcu zaczęłam prowadzić zdrowy tryb życia, chodzić na siłownię i inaczej się odżywiać. Bardzo pomogło mi też to, że poznałam wtedy mojego obecnego chłopaka. Spędzaliśmy razem dużo czasu i czułam się szczęśliwa. Wiedziałam, że nawet jak przytyję, nic się nie stanie. I jakoś z tego wyszłam. Aczkolwiek nadal czasem to do mnie wraca. Gdy zjem pizzę, w głowie zapala mi się czerwona lampka i czuję, że powinnam zwymiotować. Szybko jednak się uspokajam i tłumaczę sobie, że wszystko jest w porządku. Muszę uważać, żeby nie wpaść znowu w bulimię – powiedziała.

Całe szczęście Monika zaczyna wychodzić na prostą i postanowiła raz na zawsze zwalczyć demony przeszłości. Teraz trwa jej pięć minut, które planuje wykorzystać najlepiej jak potrafi. Coraz poważniej myśli o karierze…muzycznej:

Jeszcze kilka lat temu, gdy miałam jakąś piosenkę w głowie, nagrywałam ją i wpychałam w czeluść mojego komputera. Teraz podśpiewuję sobie w domu, gdy jestem sama lub gdy biorę prysznic. Lubię to. Niedawno wydarzyło się coś, co może wywrócić moje życie do góry nogami. Nie mogę jeszcze zdradzać szczegółów, ale jest duża szansa, że wrócę do śpiewania i spełnię swoje marzenia z dzieciństwa – zdradziła na zakończenie rozmowy.

Chcielibyście usłyszeć pierwszy singiel Moniki?

Wytatuowana od stóp do głowy wnuczka Leszka Millera pokazała swojego chłopaka! To był ich pierwszy raz na celebryckiej ściance!

Wnuczka Millera to już rasowa celebrytka! Zalicza warszawskie ścianki jak zawodowa alpinistka! Tylko co się stało z jej butami?

Atrakcyjna wnuczka Leszka Millera zaliczyła swoją pierwszą spektakularną okładkę! Miał być CKM, ale to inny magazyn jest pierwszy!

Czy podoba ci się Monika Miller?



Komentarzy: 4


Gość | 19 grudnia 2017, 22:41

Po co ona to robi???!!!


Gość | 15 grudnia 2017, 21:05

Z YDOWKA JAK PREZYDENTOWA dudakornhauser


Gość | 15 grudnia 2017, 20:27

nastepna skad to się bierze wielka celebrytka …pff zenada jak i jej dzidziuś


Gość | 15 grudnia 2017, 18:44

ZYDOWKA NAWET PODOBNA DO DZIADKA.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

×