Szukaj
Szukaj
Dziś wtorek, 21.11.2017

Martyna Wojciechowska jest złą matką? „Nie mam już siły…” [WIDEO]

Martyna Wojciechowska z córką Marysią


Martyna Wojciechowska – jak wychowuje córkę?

Miniony rok był dla Martyny Wojciechowskiej prawdziwie trudnym wyzwaniem. Wypadek, w którym brała udział nadszarpnął ją nie tylko fizycznie, ale i psychicznie, a ostatnia afera w Pakistanie wcale nie pomogła.

Zobacz: Martyna Wojciechowska miała groźny wypadek motocyklowy!

Zobacz: Martyna Wojciechowska zatrzymana w Pakistanie! Dramatyczny wpis dziennikarki

Martyna jest jednak silną kobietą, wie czego chce i dąży do tego, determinacją i skromnością wzbudzając zachwyt fanów i mediów. Jest coś takiego w tej kobiecie, co sprawia, że podziwiamy jej mądrość, głód wiedzy i nieustępliwość w niesieniu prawdy. Nawet jeśli jest trudna, jak w przypadku sytuacji pakistańskich kobiet.

Podróżniczka i dziennikarka nie raz i nie dwa udowodniła, że potrafi poświęcić się dla dobrego materiału. Ale czy potrafi też poświęcić się dla córki? Wielokrotnie oskarżano ją o zaniedbywanie dziewięcioletniej Marysi, krytykowano sposób, w jaki ją wychowuje i sugerowano, że powinna skupić się na dziecku, a nie na pracy – jak to prawdziwa Matka Polka. Na szczęście, Martyna sama doskonale wie co jest najlepsze dla jej córki i w wywiadzie dla pomponik.pl wyjawiła, że nie przejmuje się złośliwymi komentarzami:

Nie mam już siły przekonywać innych o swoich racjach. Niech po prostu każdy robi, co uważa za słuszne. Ja nie wtrącam się do wychowywania cudzych dzieci. Moja córka nie narzeka na życie i otoczenie, jakie jej stworzyłam, a patrząc na nią, wiem, że jest szczęśliwa. Nawet jeśli gdzieś ze mną jedzie, to zawsze w takim terminie, żeby nic nie kolidowało ze szkołą – wyjawiła reporterowi.

Martyna Wojciechowska myśli o pracy z córką?

Martyna nie ukrywa, że córka jest dla niej najważniejsza. Marysia jest oczkiem w maminej głowie i trudno się dziwić, bo tak rezolutnego i ładnego dziecka nie widzieliśmy od dawna – po mamie odziedziczyła wszystko, co najlepsze. Czy odziedziczyła również żyłkę do podróżowania?

To jest oczywiście ważne, żeby dziecko czuło obecność rodziców, ale ja chciałabym być dla mojej córki inspiracją. Marysia nawet zaczęła towarzyszyć mi na planie Kobiety na krańcu świata. Mamy pomysły na kolejne wspólne wyjazdy – zdradziła portalowi pomponik.pl

Skoro już planują wspólne wyjazdy, czy to oznacza, że Marysia będzie kręciła nowe odcinki z mamą? Wojciechowska wcale tego nie wyklucza!

Od dłuższego czasu chodzi mi coś takiego po głowie. Jeśli Marysia tylko będzie miała ochotę, to czemu nie. Jakby nie było, mam w domu cudowną dziewięciolatkę. Może nie wypada chwalić, ale muszę powiedzieć, że moja córka jest ładna, ale przede wszystkim jest mądra, bardzo otwarta na świat i ludzi oraz tolerancyjna. To są też wartości, które w niej rozbudzam, także dzięki temu, że mam taką pracę. Jeśli ona widzi, że ja robię to, co kocham i jestem szczęśliwa, sama również nie ma powodów do zmartwień. Szczęśliwa mama, to także szczęśliwe dziecko.

Matka i córka dzielące wspólną pasję, coś cudownego. W związku z tym, Martynie i Marysi życzymy niesamowitych przygód i wielu wspaniałych wspomnień!

Zobacz: Martyna Wojciechowska odpowiada na zarzuty MSZ skierowane do ekipy TVN

Martyna Wojciechowska świętuje 8. urodziny córki

Martyna Wojciechowska świętuje 8. urodziny córki

Martyna Wojciechowska z córką Marią Błaszczyk

Martyna Wojciechowska z córką Marią Błaszczyk

Czy lubisz programy Martyny Wojciechowskiej?



Komentarzy: 2


Gościówa | 8 maja 2017, 09:08

Weźcie się i odwalcie od Martyny!!!!!!!!!!!!!!!!! Ćwoki, które nie wyjechały za granice swoich pipidówek.


Gość | 7 maja 2017, 21:02

matka egoistka jest zawsze złą matką, trzeba było dziecka na swiat nie powoływać , jak kariera jest najważniejsza


Dodaj komentarz
×